Jak twierdzą rolnicy, w tym sezonie na krajowym rynku panuje nadpodaż. Na wielu polach zalegają plony, a plantatorzy załamują ręce. Stawki hurtowe osiągnęły poziomy, przy których opłacalność produkcji staje się wątpliwa. - Dzisiaj nasi producenci mogą sprzedać kilogram ziemniaków dosłownie za 20-30 gr. Tymczasem w sklepach ziemniaki są po około 2 zł za kilogram. To dużo drożej niż u producenta - wyjaśnił portalowi SadyOgrody rolnik z gminy Wróblew, pan Sebastian.
W poprzednich latach areał upraw ziemniaka w Polsce znacząco się zwiększył. Zachętą dla rolników były wysokie ceny tego warzywa. W 2025 roku było to już 210 tys. hektarów. Popyt jednak nie nadąża za rosnącą podażą, co spowodowało załamanie się cen. Przykładowo w rejonie sieradzkim (gminy Wróblew, Błaszki, Warta) kilogram ziemniaków w hurcie kosztuje już tylko 25 groszy. A hurtownie i tak nie chcą skupować. Jak twierdzą rolnicy, taka cena nie pokrywa nawet kosztów produkcji (nawożenie, paliwo i praca), a tym bardziej nie ma mowy o żadnym dochodzie. Jak wskazują dane GUS, w czerwcu br. ceny już były o 20 proc. niższe niż przed rokiem, a sytuacja uległa jeszcze pogorszeniu.
Wielu plantatorów wstrzymuje się z wykopkami. - Ziemniaki, które planowaliśmy wykopać w czerwcu, nadal są w ziemi. Prawdopodobnie wykopiemy je dopiero we wrześniu i wrzucimy do przechowalni, bo nawet stali odbiorcy nie są teraz zainteresowani naszymi ziemniakami - powiedział jeden z rolników z gminy Warta. Oznacza to jednak dodatkowe koszty i ryzyko chorób na polu. Jak wskazują inni producenci, brak sprzedaży warzyw za odpowiednią cenę (lub wcale), może dla wielu oznaczać brak pieniędzy na paliwa i nawozy. Zwłaszcza jeśli podobnie niskie ceny utrzymają się w przyszłym sezonie.
Wielu rolników ma pretensje o sprowadzanie ziemniaków w zagranicy, w sytuacji, gdy ich nadmiar mają krajowi producenci. Bulwy są importowane przez markety m.in. z krajów zachodnich. Rolnicy uważają też, że państwo powinno umożliwić rodzimym producentom lepszy zbyt i możliwość szerszego wejścia na rynki zagraniczne. Obecnie jednak eksport polskiego ziemniaka napotyka na liczne bariery, takie jak restrykcyjne przepisy fitosanitarne (np. związane z bakteriozą pierścieniową ziemniaka), a kwestii tej nie załatwił żaden z ministrów rolnictwa.
Jak wskazuje analiza paragonów, którą dla naszego portalu, Next.gazeta.pl i portalu Handelextra.pl przygotowała firma badawcza CMR, w sklepach spadek cen ziemniaków jest wyraźnie zauważalny - to 8 proc. w skali roku i 16 proc. w skali miesiąca. Średnia cena za kilogram to 2,42 zł. W skali roku z koszyka cenowego podstawowych produktów większy spadek zanotował jedynie cukier (16,2 proc.). W kategorii warzywa i owoce częściej zdarzają się podwyżki - drożej kosztują pomidory, ogórki, a zwłaszcza jabłka (29,8 proc. rdr).
Czytaj więcej na ten temat: Jest tak jakby luksusowo. Ceny soku pomarańczowego wystrzeliły. Drożyzna na całego
Źródła:SadyOgrody, Next.gazeta.pl