Woda i konserwy na wypadek wojny. Czy w Polsce powstaną "sklepy awaryjne"?

Dania przygotowuje się na czasy kryzysu. Największa sieć handlowa w kraju uruchomi specjalne sklepy awaryjne, które mają działać nawet bez prądu i internetu. Podobne rozwiązanie może wkrótce pojawić się także w Polsce.
Netto
Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Sklepy awaryjne na czas wojny

Salling Group, największy sprzedawca detaliczny w Danii, do którego należy m.in. znana w Polsce sieć sklepów Netto, uruchomi 50 awaryjnych placówek. Mają być one dostępne dla klientów do 2028 roku. Będą one rozmieszczone w strategicznych punktach w całym kraju i przez przynajmniej 2 dni mogą działać bez prądu i internetu (z wykorzystaniem własnych generatorów prądu). Mieszkańcy będą się mogli zaopatrzyć w nich w podstawowe produkty rekomendowane przez Duńską Agencję Zarządzania Kryzysowego, jak woda pitna, konserwy czy artykuły higieniczne. Takie sklepy mają być pomocne nie tylko w przypadku wojny, ale również cyberataków czy klęsk żywiołowych. Istotne jest, aby umożliwić to 80 proc. ludności w promieniu 50 km. "Oczywiście mamy nadzieję, że nie będzie to konieczne, ale gdyby tak się stało, nasi klienci mogą na nas liczyć" - napisał w mediach społecznościowych Anders Hagh, prezes Salling Group.

Podobny pomysł w Polsce

W Danii lokalizacje są starannie dobierane. Bierze się też pod uwagę wyspiarskie położenie niektórych miejsc i ich połączenia mostami. Jak dowiedział się "Fakt", podobny pomysł rozważany jest w Polsce. - Obecnie nie możemy jeszcze tego potwierdzić, jednak biorąc pod uwagę zasadność projektu, analizujemy możliwości wdrożenia tego rozwiązania także w Polsce - powiedziała gazecie Patrycja Kamińska, przedstawicielka Netto. Nie wiadomo czy takie sklepy powstaną, jednak Salling Group planuje poważny rozwój swojej sieci handlowej nad Wisłą. Do 2030 roku firma chce mieć w Polsce aż 1000 sklepów. Obecnie jest to ponad 650 punktów.

Zobacz wideo Ceny żywności zmieniają się teraz kilka razy w roku? Pytamy ekspertkę

Sklepy awaryjne także w Finlandii?

W Danii uwzględnia się wszystkie sklepy Bilka, największe domy towarowe Føtex i wybrane sklepy Netto. Dwie pierwsze sieci już w większości mają sklepy z generatorami prądu. W ramach planu kryzysowego punkty muszą obsługiwać płatności kartą i gotówką. "Zapasy awaryjne mają stanowić uzupełnienie istniejących zapasów domowych, a nie służyć do dokonywania dużych zakupów" - podkreślono w stosownym komunikacie. Pomysł awaryjnych sklepów jest też poważnie brany pod uwagę w Finlandii. Do 2028 roku miałoby powstać 300 podobnych punktów. Rozpoczęto już prace nad wdrożeniem tego rozwiązania. Podobnie jak w Danii takie placówki byłyby rozmieszczone nie dalej niż 50 km od większych miast i maksymalnie do 150 km dla mieszkańców wsi.

Poradnik na czas kryzysu i wojny

W Polsce od 2008 roku działa Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które koordynuje różne procesy w trakcie kryzysu. Jego działania dotyczą nie tylko wojny, ale też innego rodzaju niebezpieczeństw np. związanych z pandemią czy zagrożeniami ze strony środowiska. Opublikowany przez RCB biuletyn "Bądź gotowy! - poradnik na czas kryzysu i wojny" jest podzielony na dwie części. " Pierwsza zawiera informacje niezbędne do przygotowania się na zagrożenie, druga - wskazówki działania w czasie kryzysu. W materiale znajdziemy m.in.: jak budować odporność na poziomie rodziny, aby zwiększyć bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich; jak chronić się przed dezinformacją, aby nie ulec np. panice; jak się zachować podczas alarmu i co oznaczają poszczególne sygnały; jak przygotować się do ewentualnej ewakuacji; jak się zachować w przypadku skażenia terenu, braku dostaw energii elektrycznej czy sytuacji zakładniczej; jak udzielić pierwszej pomocy" - można przeczytać na stronie RCB.

Czytaj też: Znana sieć szykuje się na kryzys. Wyznaczyła sklepy awaryjne. "Generatory i zapasy"

Źródła: Fakt, RCB, Next

Więcej o: