Przemysł niby rośnie, ale co to za wzrost. I fatalne dane z budownictwa. "Beton zastygł?"

Produkcja przemysłowa w sierpniu delikatnie wzrosła i to nawet nieco mocniej, niż się spodziewano. Trudno jednak nazwać odczyt mocno optymistycznym. A zupełnie i zaskakująco źle wypadła branża budowlano-montażowa.
.
.

Produkcja przemysłowa w sierpniu wzrosła o 0,7 proc. rok do roku. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 0,5 proc., a miesiąc wcześniej odnotowaliśmy wzrost o 3 proc. Najmocniej w skali roku zwiększyła się produkcja dóbr inwestycyjnych, a spadła m.in. dóbr związanych z energią. 

Produkcja przemysłowa ledwo rośnie

Jeśli zajrzeć nieco głębiej w dane, produkcja zwiększyła się w 17 z 34 działach przemysłu, w tym w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń o 37,9 proc., w produkcji pozostałego sprzętu transportowego o 34,4 proc., maszyn i urządzeń o 9,7 proc., w gospodarce odpadami; odzysku surowców o 7,9 proc. Spadek odnotowano w również 17 działach, m.in. w produkcji napojów - o 11,0 proc., w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę - o 6,7 proc., w produkcji chemikaliów i wyrobów chemicznych - o 6,1 proc., pojazdów samochodowych, przyczep i naczep - o 4,2 proc.

Zobacz wideo Donald Tusk zapowiada "biliony złotych na polską energetykę"

"Produkcja przemysłowa w sierpniu bez pozytywnych niespodzianek. Odczyt lekko 'nad kreską' (0,7 proc. r/r). Słaba koniunktura w Niemczech, podwyżka amerykańskich ceł na europejskie towary i niepewność związana z polityką handlową Trumpa ciążą na aktywności w polskim przetwórstwie" - zauważają ekonomiści ING. 

W budowlance załamanie

Bardzo słabe są dane o produkcji budowlano-montażowej, która spadła w sierpniu o 6,9 proc. rok do roku, podczas gdy oczekiwano lekkiego wzrostu, o 0,4 proc. (w lipcu był wzrost o 0,6 proc.). "Wprawdzie o jeden dzień roboczy mniej, ale to i tak bardzo słaby wynik. Najgorzej w budownictwie infrastrukturalnym, które powinny odbijać dzięki KPO. W danych GUS tego nie widać, poza specjalistycznym" - zauważają ekonomiści Pekao SA. "Beton zastygł?" - zastanawiają się z kolei eksperci mBanku.

ING pisze wprost o załamaniu. "Spadły wszystkie sektory. Najgłębiej budownictwo infrastrukturalne (w dół 12,8 proc. r/r). Powoli 'rozkręcająca się' dystrybucja funduszy z UE sprawia, że na dynamiczny wzrost inwestycji poczekamy do 2026" - prognozują. 

 

Więcej o: