"Mój przyjaciel - rolnik spod Trzebnicy cały rok ciężko pracował, aby zebrać plony. Klient zamówił u niego 11 TON ŚLIWEK, rolnik zapłacił ludziom za zbiór (6 tys. zł!)… i kupujący nie pojawił się po odbiór. Śliwki czekają w Węgrzynowie koło Trzebnicy (25 minut od Wrocławia). Każdy może przyjechać i zabrać dowolną ilość. Zasada: "co łaska" - zapłać ile możesz. Jeśli ktoś ma trudną sytuację - weź ZA DARMO" - taki post pojawił się na Facebooku na grupie "Widzialna Ręka - Wrocław".
Śliwki można było odebrać w Węgrzynowie koło Trzebnicy, mniej więcej 25 minut samochodem od Wrocławia. Do soboty do godziny 18:17 udało się sprzedać całe 11 ton śliwek, a ludzie przyjeżdżali po nie nawet spoza Dolnego Śląska, informował autor posta. "Jestem naprawdę wdzięczny Wam wszystkim - każde dobre słowo, każda wizyta i każdy kilogram śliwek, który już znalazł właściciela, daje mi ogromną radość. (...) Dzięki wszystkim, którzy już byli - jesteście wspaniali i dajecie ogromną energię!"- dodał.
Już w dniu publikacji posta do Węgrzynowa przyjechały tłumy i żeby wspomóc rolnika, kupując śliwki, trzeba było ustawić się długiej kolejce. Telefon rolnika nie przestawał ponoć dzwonić. Wiele osób przyjechało nie tylko wspomóc poszkodowanego rolnika poprzez zakup, ale też wręczyć mu jakieś podarunki, jak np. różaniec z Medjugorje.
Czytaj też: Umowa Mercosur. Niemcy skorzystają, a Polska straci. Efekty widoczne dla rolnictwa i demografii
Źródła: Radio Wrocław, Gazeta Wrocławska