- Przychylnie patrzę na taki pomysł, że JSW powinno być elementem jednej dużej grupy zbrojeniowej, która gdzieś tam ponoć w głowie ministra aktywów państwowych zaczyna świtać. Zresztą ja też o tym mówiłem na paru spotkaniach - mówił w rozmowie z Radiem Katowice szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Wymieniał, że JSW mogłaby się przydać "jako element produkcji stali do czołgów, do Rosomaków, do pocisków". - Jest to pomysł dobry - zapewniał. Dominik Kolorz odwołał się do pomysłu pytany o ekonomiczny ratunek dla spółki i jej perspektywy. JSW ma za sobą bowiem bardzo złe pół roku. Od stycznia do czerwca spółka miała stratę netto w wysokości 2,08 mld zł. Sytuacja w JSW jest na tyle napięta, że w piątek (3 października) w trybie nagłym odwołano prezesa Ryszarda Jantę.
Innym rozwiązaniem pomocowym dla JSW jest włączenie jej do programu rządowych osłon pracowników likwidowanych kopalń. - Wszystkie środowiska związkowo-polityczne mówią jednym głosem, że JSW powinna być ujęta w ustawie górniczej, a pracownicy JSW powinni zostać objęci osłonami socjalnymi, bo sytuacja spółki jest krytyczna. Pewnie pracownicy nie do końca jeszcze zdają sobie z tego sprawę, ale jest gorzej niż w 2015 roku. A jakie wtedy trzeba było ponieść wyrzeczenia i załoga musiała je ponieść, i wszyscy wokół, którzy pracowali - to jeszcze dobrze pamiętamy. Jest to jeden z głównych elementów, który pozwoliłby spółce złapać oddech, czyli wpisanie pracowników do ustawy o osłonach socjalnych - mówił w rozmowie z Radiem Katowice Dominik Kolorz.
Sprawa rozszerzenia rządowej ustawy o JSW nie jest wcale zamknięta. Wkrótce ma dojść do spotkania ministra energii Miłosza Motyki z przedstawicielami spółki, aby rozmawiać o takiej możliwości. On sam mówił, że co prawda "na ten moment rozwiązania, które postuluje JSW, w projekcie nie ma", ale rząd "jest gotowy do dyskusji". - Z Warszawy nieoficjalnie docierają głosy, że nic z tego nie będzie, bo doczepi się Komisja Europejska: spółka akcyjna, niedozwolona pomoc publiczna… Ktoś tam chce wymyślać jakieś bypassy, ale przypomnę, że, jak to zawsze jest w Rzeczypospolitej, o wszystkim decyduje Ministerstwo Finansów: czy dadzą pieniądze, czy ich nie dadzą. A resort raczej woli pieniądze brać, niż je dawać - mówił szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.
Gdyby zarządowi JSW udało się wynegocjować włączenie pracowników spółki do wspomnianej ustawy, to ci mogliby liczyć na naprawdę dużą pomoc. Przepisy gwarantują bowiem górnikom, którzy przepracowali co najmniej 3 lata w zawodzie, odprawę w wysokości 170 tys. zł. Z kolei górnicy, którzy są pięć lat przed emeryturą, i pracownicy zakładów przeróbki cztery lata przed emeryturą mogliby skorzystać z urlopów górniczych. W ich trakcie mogą dostawać świadczenie socjalne w wysokości 80 proc. miesięcznego wynagrodzenia, obliczane jak wynagrodzenie za urlop bez obowiązku świadczenia pracy.
Przeczytaj też: "Rośnie pozycja Polski w NATO. Wielka umowa podpisana. Podłączymy się do rurociągów".
Źródła: Radio Katowice, Next.gazeta.pl