JSW na krawędzi. Działacz Solidarności przedstawił zaskakujący pomysł. "Ministrowi zaczyna świtać"

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Wyniki finansowe są bardzo słabe, a w dodatku w piątek odwołano prezesa kontrolowanej przez państwo firmy. Górnicy upatrują wyjścia z kłopotów w rządowej pomocy i przemyśle zbrojeniowym.
Węgiel, JSW, kopalnia (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Górnicy zaczną działać dla polskiego wojska?

- Przychylnie patrzę na taki pomysł, że JSW powinno być elementem jednej dużej grupy zbrojeniowej, która gdzieś tam ponoć w głowie ministra aktywów państwowych zaczyna świtać. Zresztą ja też o tym mówiłem na paru spotkaniach - mówił w rozmowie z Radiem Katowice szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Wymieniał, że JSW mogłaby się przydać "jako element produkcji stali do czołgów, do Rosomaków, do pocisków". - Jest to pomysł dobry - zapewniał. Dominik Kolorz odwołał się do pomysłu pytany o ekonomiczny ratunek dla spółki i jej perspektywy. JSW ma za sobą bowiem bardzo złe pół roku. Od stycznia do czerwca spółka miała stratę netto w wysokości 2,08 mld zł. Sytuacja w JSW jest na tyle napięta, że w piątek (3 października) w trybie nagłym odwołano prezesa Ryszarda Jantę.

Pomoc od państwa dla JSW?

Innym rozwiązaniem pomocowym dla JSW jest włączenie jej do programu rządowych osłon pracowników likwidowanych kopalń. - Wszystkie środowiska związkowo-polityczne mówią jednym głosem, że JSW powinna być ujęta w ustawie górniczej, a pracownicy JSW powinni zostać objęci osłonami socjalnymi, bo sytuacja spółki jest krytyczna. Pewnie pracownicy nie do końca jeszcze zdają sobie z tego sprawę, ale jest gorzej niż w 2015 roku. A jakie wtedy trzeba było ponieść wyrzeczenia i załoga musiała je ponieść, i wszyscy wokół, którzy pracowali - to jeszcze dobrze pamiętamy. Jest to jeden z głównych elementów, który pozwoliłby spółce złapać oddech, czyli wpisanie pracowników do ustawy o osłonach socjalnych - mówił w rozmowie z Radiem Katowice Dominik Kolorz.

Zobacz wideo Transformacja energetyczna musi przejść bezpiecznie także dla ludzi

KE zablokuje pomoc?

Sprawa rozszerzenia rządowej ustawy o JSW nie jest wcale zamknięta. Wkrótce ma dojść do spotkania ministra energii Miłosza Motyki z przedstawicielami spółki, aby rozmawiać o takiej możliwości. On sam mówił, że co prawda "na ten moment rozwiązania, które postuluje JSW, w projekcie nie ma", ale rząd "jest gotowy do dyskusji". - Z Warszawy nieoficjalnie docierają głosy, że nic z tego nie będzie, bo doczepi się Komisja Europejska: spółka akcyjna, niedozwolona pomoc publiczna… Ktoś tam chce wymyślać jakieś bypassy, ale przypomnę, że, jak to zawsze jest w Rzeczypospolitej, o wszystkim decyduje Ministerstwo Finansów: czy dadzą pieniądze, czy ich nie dadzą. A resort raczej woli pieniądze brać, niż je dawać - mówił szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Górnicy mogą liczyć na potężną odprawę

Gdyby zarządowi JSW udało się wynegocjować włączenie pracowników spółki do wspomnianej ustawy, to ci mogliby liczyć na naprawdę dużą pomoc. Przepisy gwarantują bowiem górnikom, którzy przepracowali co najmniej 3 lata w zawodzie, odprawę w wysokości 170 tys. zł. Z kolei górnicy, którzy są pięć lat przed emeryturą, i pracownicy zakładów przeróbki cztery lata przed emeryturą mogliby skorzystać z urlopów górniczych. W ich trakcie mogą dostawać świadczenie socjalne w wysokości 80 proc. miesięcznego wynagrodzenia, obliczane jak wynagrodzenie za urlop bez obowiązku świadczenia pracy.

Przeczytaj też: "Rośnie pozycja Polski w NATO. Wielka umowa podpisana. Podłączymy się do rurociągów".

Źródła: Radio Katowice, Next.gazeta.pl