PKB Chin w okresie lipiec-wrzesień 2025 r. wzrósł o 4,8 proc. - wzrost niby solidny, ale jednocześnie jest wyraźnie niższy niż w drugim kwartale (5,2 proc.). Spowolnienie wynika z przedłużającego się kryzysu na rynku nieruchomości i napięć handlowych, co osłabiło popyt - wyjaśnia Agencja Reutera. Pekin dąży do całorocznego wzrostu na poziomie około 5 proc. Natomiast w relacji kwartał do kwartału chiński produkt krajowy brutto zwiększył się o 1,1 proc.
Z danych za wrzesień wynika również, że produkcja przemysłowa Chin wzrosła do najwyższego poziomu od trzech miesięcy (+6,5 proc. rok do roku). Z kolei wzrost sprzedaży detalicznej spowolnił do najniższego poziomu od 10 miesięcy (+3 proc.) - to świadczy o niezadowalającej chęci konsumentów do wydawania, a na tym właśnie - na konsumenckim silniku gospodarki - zależało w ostatnich latach chińskim władzom. W ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku inwestycje w nieruchomości spadły aż o 13,9 proc.
Odnowione napięcia handlowe ze Stanami Zjednoczonymi uwypukliły słabości chińskiej gospodarki, która w dużym stopniu opiera się na produkcji i popycie zagranicznym. Wzbudziło to oczekiwania wśród analityków, że chińscy przywódcy mogą wprowadzić zmiany, aby zrównoważyć wzrost gospodarczy na rzecz konsumpcji krajowej. Ostatnie dane wskazują również, że druga największa gospodarka świata straciła impet, a presja deflacyjna utrzymuje się pomimo wysiłków mających na celu ograniczenie nadwyżki mocy produkcyjnych i zaciekłej konkurencji między firmami.
Eksporterzy odczuwają również skutki wyższych amerykańskich ceł, które zostały wprowadzone na początku tego roku, co zmusiło wielu z nich do przeniesienia się na nowe rynki. Natomiast w połowie października prezydent USA Donald Trump groził kolejnym podniesieniem ceł na chińskie towary (o dodatkowe 100 proc. od 1 listopada), po czym amerykańscy urzędnicy zaczęli sygnalizować, że oba kraje są gotowe do złagodzenia sporu celnego.
Donald Trump ma spotkać się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem pod koniec października podczas szczytu APEC w Korei Południowej, aby złagodzić trwający konflikt handlowy. Wcześniej odbyła się "konstruktywna" rozmowa wicepremiera He Lifenga z amerykańskim sekretarzem skarbu Scottem Bessentem, a kolejne rozmowy zaplanowano na przyszły tydzień.
Czytaj również:"Technologiczny gigant chce wynieść produkcję z Chin. Zwrócił się do dostawców".