Rezerwa Federalna (Fed), czyli bank centralny Stanów Zjednoczonych, obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Główna stopa znajduje się zatem obecnie w przedziale 3,75-4,00 proc. Decyzja nie jest zaskoczeniem - właśnie takiej oczekiwano i taka została już wyceniona przez rynki - ekonomiści PKO BP podawali, że prawdopodobieństwo takiego ruchu wynosi 98 proc. Nie powinniśmy zatem widzieć mocnych ruchów na przykład na dolarze. Ale jest coś, na co inwestorzy jeszcze czekają.
Fed tak naprawdę nie bardzo miał wyjście. Z jednej strony inflacja ma tendencję wzrostową, na rynku pracy fajerwerków nie widać. Wyzwaniem jest też to, że z powodu zamknięcia rządu (tzw. shutdown), które wstrzymało działalność instytucji publicznych, część regularnie pokazujących się danych gospodarczych nie jest już od wielu dni publikowana.
Ważne było to, co znajdzie się w komunikacie po posiedzeniu i co na konferencji prasowej powie prezes Fed, Jerome Powell - czy jest szansa na kolejną obniżkę w tym roku. I na te wypowiedzi rynki, w tym walutowy, już mogą zareagować. I zareagowały. Bo w czasie wypowiedzi szefa Fed na Wall Street wzrosty zamieniły się w spadki, widać też ruch na dolarze. Jerome Powell dał sygnał, że w tym roku amerykański bank centralny może już stóp więcej nie obniżać.
Główne amerykańskie indeksy (Dow Jones, Nasdaq i S&P 500) znalazły się po czerwonej stronie rynku, choć wcześniej w czasie tej sesji rosły do najwyższych poziomów w historii. Dolar się umacniał, widać to było nie tylko wobec euro, ale i wobec złotego - kurs USDPLN z 3,64 wzrósł do 3,665.
Wcześniej, w środę rano polskiego czasu, prezydent Donald Trump, który przebywa obecnie w Azji, odniósł się do posiedzenia Fed. Uderzył w Jerome'a Powella, zarzucając mu spóźnione, jego zdaniem, cięcia stóp. "Jerome 'Za późno' Powell" - nazwał go w czasie konferencji prasowej w Korei Południowej, gdzie bierze udział w szczycie APEC.
Fed to największy i najważniejszy bank centralny świata. Jego ruchy są bacznie śledzone nie tylko przez inne banki centralne, ale także przez inwestorów. Jeśli Fed luzuje politykę monetarną (czyli obniża stopy), na rynki (akcji, obligacji i inne) może popłynąć więcej pieniędzy - bo przy niższych stopach koszt ich pozyskania z rynku jest niższy. Ale działania Fed mogą mieć także znaczenie dla firm i osób, które wielkimi inwestorami nie są - bo mają także wpływ na kurs dolara.
Więcej informacji wkrótce