Nutella może wkrótce zdrożeć. Ten popularny krem w dużej części składa się z orzechów laskowych. Pierwotnie pochodziły one z włoskiego regionu Langhe. Obecnie są pozyskiwane także w innych regionach Włoch, ale zmiany klimatyczne doprowadziły do sytuacji, w której ich zbiory diametralnie się zmniejszyły. Te już się zakończyły i były aż o połowę mniejsze niż w poprzednich latach. Zebrano około 70 tys. ton. Średnia krajowa w ostatnich latach wynosiła ok. 120 tys. ton.
Włoskie zbiory od lat się kurczą, dlatego Nutella dywersyfikuje swoje źródła. Oprócz Włoch sprowadza orzechy laskowe z Chile, USA oraz Turcji. Podobnie robią inni producenci, ale tam też sytuacja nie wygląda zbyt wesoło. - Do niskiej produkcji we Włoszech dokłada się fakt, że z powodu wiosennych przymrozków spadła również produkcja w Turcji, gdzie uprawia się 70 proc. światowych orzechów laskowych - mówi włoskim mediom Pier Giorgio Mollea, właściciel firmy Marchisio. Nieco lepiej wygląda sytuacja w Chile, gdzie produkcja przekroczyła 100 tys. ton i pozwoliła im po raz pierwszy wyprzedzić Włochy. Także w Stanach zbiory przekroczyły 100 tys. ton. To jednak wspomniana Turcja jest dla firmy Ferrero (producent Nutelli) najważniejsza.
W normalnym roku Turcja zbiera od 600 tys. do 700 tys. ton orzechów laskowych. Obecnie mówi się, że będzie to ok. 300 tys. Zjawisko to ma wiele przyczyn: występowanie pluskwy marmurkowej, obecność infekcji bakteryjnej oraz ogólne trudności rośliny w adaptacji do ciągłych zmian, gdzie okresy skrajnej suszy przeplatają się z okresami bardzo deszczowymi. - To, co kiedyś było wyjątkiem: przymrozek lub choroba, staje się niemal regułą - żali się Andrea Rigoni, prezes i dyrektor generalny firmy spożywczej Rigoni di Asiago. - W obliczu zmian klimatycznych, w rolnictwie prawie nic nie jest już normalne. Ten rok jest zły, ale włoska produkcja była również bardzo niska w latach 2024 i 2023, co potwierdza poważny kryzys dla flagowego produktu orzechowego, niezbędnego dla wielu produktów włoskiego przemysłu cukierniczego - dodaje Cristiano Fini, prezes Cia-Agricoltori Italiani.
Co ciekawe, "Financial Times" donosi, że Ferrero, które zużywa około jednej czwartej światowych zapasów orzechów laskowych, wycofało się w Turcji po tym, jak tamtejsze zbiory były mniejsze, przez co Turcy podniośli ceny. Zamiast tego ma szukać innych alternatyw - na nieznanych dotąd rynkach oraz u małych producentów. W tych okolicznościach wzrost cen nie jest jednak wykluczony. - Niedobór prowadzi po prostu do wzrostu cen orzechów laskowych - mówi Pier Giorgio Mollea.
Przeczytaj też: To się nie mieści głowie. Taka jest przepaść między zwykłymi Amerykanami a najbogatszym 1 proc.
Źródła: Nutella, "La Stampa", ilsole24ore.com, "Rzeczpospolita"