"Stagnacja to Niemcy". Fatalne dane. "Gospodarka w niekończącym się paraliżu"

Niemiecka gospodarka utknęła w stagnacji. W ciągu trzech lat tylko dwa kwartały zakończyły się wzrostem. Analitycy wskazują również na krótkoterminowe perspektywy, które nie są obiecujące.
Wykres niemieckiego indeksu DAX na giełdzie we Frankfurcie w Niemczech
Fot. REUTERS/Wolfgang Rattay

Niemcy i stagnacja. Dane mówią wszystko

"Jak przeliterować słowo 'stagnacja'? N-I-E-M-C-Y" - pisze ING. W analizie zwrócono uwagę, że na przestrzeni ostatnich trzech lat niemiecka gospodarka odnotowała jedynie dwa kwartały z dodatnim wzrostem. Gospodarka kurczyła się średnio o 0,1 proc. w relacji kwartał do kwartału w każdym kwartale od października 2022 roku. Tymczasem drugi szacunek niemieckiego PKB za trzeci kwartał 2025 r. potwierdza, że Niemcy utknęły w stagnacji na dobre.

Gospodarka Niemiec w ciągu roku wzrosła o 0,3 proc. Konsumpcja prywatna (-0,3 proc. kwartał do kwartału) i eksport netto "stanowiły obciążenie dla gospodarki", podczas gdy konsumpcja publiczna (+0,8 proc.) i inwestycje (+0,3 proc.) wspierały aktywność gospodarczą. ING komentuje, że "połączenie cyklicznych przeciwności losu oraz zmian i wyzwań strukturalnych wprowadziło gospodarkę w stan pozornie niekończącego się paraliżu". Z kolei dziennikarz Agencji Bloomberga Javier Blas, który zajmuje się energetyką, wskazał, że na Niemcy od dawna pada "cień europejskiego kryzysu energetycznego".

Zobacz wideo Niemcy, by utrzymać dobrobyt, muszą się dogadać z Rosją, ponad Polską

Jaka prognoza dla Niemiec?

ING pisze również, że przy "zerowym wzroście" należy wziąć pod uwagę pracowników przemysłowych, którzy stracili pracę oraz obciążenie w postaci wieloletniej stagnacji, co wywiera wpływ na systemy zabezpieczenia społecznego. "Drugim wnioskiem jest to, że tradycyjne wskaźniki wyprzedzające należy traktować z jeszcze większym dystansem. Ponieważ wskaźnik PMI Composite od lata utrzymuje się powyżej 50 punktów, jasne jest, że stara zasada, zgodnie z którą PMI powyżej 50 punktów sygnalizuje ekspansję gospodarczą, już nie obowiązuje" - czytamy.

Analitycy dodają, że bardzo krótkoterminowe perspektywy nie są obiecujące. Wymieniają przy tym cła, silniejszy kurs walutowy, napięcia polityczne i niepewność. W ocenie ING połączenie tych czynników prawdopodobnie nadal będzie hamować inwestycje i konsumpcję. "Dlatego spodziewamy się, że gospodarka pozostanie w stagnacji w ostatnim kwartale roku" - podkreślono.

Po zakończeniu bieżącego kwartału warunki gospodarcze w Niemczech, według ING, powinny się poprawić, ale problemy strukturalne nadal będą występować. Oczekuje się, że w tym tygodniu niemiecki parlament zatwierdzi budżet na 2026 r., zatem "tegoroczne niedoinwestowanie sektora publicznego w połączeniu z pełnowymiarowym bodźcem fiskalnym w przyszłym roku powinny wystarczyć, aby w przyszłym roku słowo 'stagnacja' zaczęło mieć nową pisownię".

Więcej o: