Miłosz Motyka podczas rozmowy w Polsacie News poinformował, że opłata przejściowa wchodząca w skład rachunku za energię powinna zostać zniesiona w 2026 roku. - Jako minister energii uważam, że opłata przejściowa powinna zostać wygaszona. Zaprzestać jej pobierania powinniśmy od przyszłego roku, taką decyzję podjąłem - powiedział minister energii.
Wprowadzona została w 2008 roku i jest zaliczana do opłat dystrybucyjnych. Jak wyjaśnia serwis Enerad, jest uiszczana do elektrowni z tytułu przedterminowego rozwiązania Kontraktów Długoterminowych (KDT). Zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, zostały rozwiązane kontrakty długoterminowe na zakup energii przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Wysokość opłaty przejściowej określa Urząd Regulacji Energetyki (URE) oraz reguluje ustawa.
Koszty związane z przedterminowym rozwiązaniem umów ponoszą wytwórcy energii. Dla gospodarstw domowych stawki są uzależnione od ilości zużywanej energii przez dane gospodarstwo w ciągu roku. Obowiązują trzy progi. Jak podaje URE to:
Z końcem 2025 roku ma zakończyć się mrożenie cen energii. Jednak Miłosz Motyka w Polsacie News zadeklarował, że Polacy w 2026 roku otrzymają niższe opłaty za prąd. - Jeżeli chodzi o taryfy zatwierdzane przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, to one będą niższe i tego się spodziewamy, systematycznych spadków. Także od nowego roku liczymy na to poniżej kwoty, która jest dzisiaj kwotą mrożoną, 500 zł za MWh - powiedział minister. Dodał, że "ceny na rynkach, inwestycje w sieci, inwestycje w magazyny, integracja z siecią i to, jak dzisiaj zakontraktowane są spółki energetyczne świadczy o tym, że te kwoty zatwierdzane przez prezesa URE powinny być niższe". Miłosz Motyka przekazał, że rząd będzie zachęcał Polaków do taryfy dynamicznej. - Wskażemy, jak zrobić, żeby było taniej i żeby płacić mniejsze rachunki za prąd - dodał.