PIP wejdzie do dyskontów Dino. Pracownicy marzną na sklepie i żądają podwyżek. Grożą strajkiem

Pracownicy Dino wywalczyli kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy w dyskontach. Z kolei związkowcy grożą strajkiem. To efekt sporu z pracodawcą, który dotyczy m.in. temperatury w sklepach.
Dino (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

"BĘDĄ KONTROLE WARUNKÓW PRACY W DINO POLSKA! Główny Inspektorat Pracy w Warszawie odpowiedział na wniosek Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy i zapowiada konkretne działania. To ważny krok w stronę poprawy warunków pracy tysięcy pracowników Dino" - poinformował związek na facebookowym profilu. Do posta załączono odpowiedź PIP, w której czytamy, że Inspekcja "dołoży wszelkich starań aby kontrole wybranych marketów sieci Dino Polska S.A. zostały zainicjowane w okresie zimowym 2026 roku". Pracownicy od wielu tygodni zgłaszają, że warunki pracy w sieci są niedopuszczalne, a jednym z problemów jest zbyt niska temperatura w marketach.

Postulaty pracowników Dino

OPZZ Konfederacja w tym samym wpisie poinformowała, że wystąpiła do Dino Polska z następującymi postulatami:

  • podwyżka wynagrodzeń o 900 zł - od 1 lutego 2026 r.
  • wprowadzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych - obowiązkowego w firmach zatrudniających co najmniej 50 osób, od 1 stycznia 2026 r.
  • zwiększenie zatrudnienia na stanowiskach niemenedżerskich o 30 proc.
Zobacz wideo Mieszkańcy Wilanowa nie chcieli Dino, ale kochają prywatną edukację

Związek poinformował, że żądania zostały zgłoszone zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zdecydowano się na taką ścieżkę, ponieważ, jak czytamy: "zarząd Dino milczy. Ignoruje pracowników, nie odpowiada, unika rozmów. W sporze zbiorowym firma ma prawny obowiązek negocjować. Spór może zakończyć się porozumieniem… albo strajkiem. Czas na realizację postulatów mija 30 grudnia 2025 r.". 

Problemy pracowników Dino

Osoby pracujące w Dino mają narzekać na niskie wynagrodzenia, często niewiele większe niż pensja minimalna, a także na warunki pracy i brak świadczeń socjalnych. Jeden z pracowników, cytowany przez portal Bankier, mówi m.in., że w sklepie "ustawione jest odgórnie 19 stopni Celsjusza, bez możliwości zmiany przez pracowników tam pracujących". Dodaje, że "przy włączonych chłodniach, np. nabiałowej, temperatura waha się w okolicy 15 stopni". Wiele osób ma przez to chorować. Związek podkreśla też, że pracownicy są przeciążani obowiązkami. 

Związkowcy wskazywali, że pracodawca ma obowiązek "zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy". W ubiegły piątek dodawali też, że ws. utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych władze Dino mają czas do wtorku 9 grudnia, który to termin nie został dotrzymany. Dlatego 10 grudnia związek poinformował o wejściu w spór zbiorowy. "Wyczerpaliśmy możliwości kontaktu z władzami Dino Polska. Firma nie odpowiedziała na nasze propozycje spotkań w sprawie warunków pracy oraz wprowadzenia obowiązkowego Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Nie otrzymaliśmy także regulaminu pracy i wynagradzania - podstawowych dokumentów, które pracodawca powinien udostępniać" - czytamy. 

Więcej o: