Okres przedświąteczny dla firm kurierskich jest najgorętszym w roku. Choć sytuacja się powtarza to już tradycja, że w grudniu paczki dochodzą z opóźnieniem. Póki co nie widać, by jakaś firma skutecznie rozwiązała te problemy. Co więcej, w tym roku jest nawet gorzej przez wzgląd na konflikt Allegro i InPostu. Ci pierwsi są oskarżani o manipulację algorytmem i utrudnianie dostawy Paczkomatami, w związku z czym Rafał Brzoska domaga się 98,7 mln zł odszkodowania. Z kolei InPost planuje wejść na rynek e-commerce i samemu otworzyć platformę sprzedaży. To natomiast odbija się na klientach.
Wyborcza.biz opisuje historię klientów, którzy muszą latać za paczkami, choć zamówili je do Paczkomatów pod domem. Jeden z nich musiał odebrać paczkę prawie kilometr dalej w automacie Allegro OneBox. Inny narzeka, że Allegro podmienia paczkomatu na automaty Orlenu. Sprzedawcy zwracają uwagę, że wystarczy jednak rozwinąć listę i samemu wybrać przesyłkę. Wiele osób zamawia jednak regularnie na polskim portalu, a wówczas łatwo nie zwrócić uwagi na miejsce dostawy, ponieważ dotychczas paczki zazwyczaj szły do wybranego ostatnio punktu.
Kolejny sprzedawca zwraca jednak uwagę, że gdy zamówił paczkę jako klient i wybrał świadomie Paczkomat InPostu, to przesyłka i tak trafiła do Orlenu. Inny złości się, że Allegro "na siłę wciska" mu swoją dostawę, którą obsługuje DPD, a z którego usług nie chce korzystać, bo uszkodzenia paczek zdarzają się codziennie, podczas gdy u innych kurierów są to sytuacje incydentalne, powtarzające się raz na miesiąc albo dwa.
- Na Allegro nie ma czegoś takiego jak preferowana dostawa. Algorytm każdorazowo rekomenduje formę dostawy, biorąc pod uwagę dużo zmiennych. Na przykład teraz bierze pod uwagę wyższe niż zazwyczaj obłożenie konkretnych maszyn, ich dystans do adresu (rekomenduje najbliższą), cenę itd... Klient zawsze jednak może to zmienić i mnóstwo osób to robi, wybierając swoją ulubioną i sprawdzoną formę dostawy - przekonuje rzecznik Allegro Marcin Gruszka, cytowany w wyborczej.biz.
Obłożenie w tym roku jest najwyraźniej jednak bardzo duże. Allegro bowiem już w czwartek 18 grudnia, prawie tydzień przed Wigilią, zaczęło przewidywać w przypadku większości paczek niektórych sprzedawców dostawę już po świętach. Jak czytamy w wyborczej.biz, to wcześniej niż zwykle, bo zazwyczaj tak działo się dopiero od 21 grudnia. Nie dotyczy to wszystkich ofert, niemniej sam trend jest niepokojący.
Problemy z dostawą przed świętami opisał też na X piszący o technologii Jakub Mrugalski. Zamówił paczkę z dostawą do domu, którą do godziny 13 miał dostarczyć kurier DHL. Nie było jednak z nim kontaktu, mimo że Mrugalski - jak pisze - wielokrotnie próbował skontaktować się z dostawcą. Nagle o 17 status paczki zmienił się na dostarczony do punktu odbioru, bo rzekomo nikogo nie było w domu.
Początkowo Mrugalski uznał, że może to i lepiej, ale okazało się, że paczka została zostawiona... 20 km od miejsca, do którego miała być dostarczona. Co więcej, nie udało mu się rozwiązać problemu, bo paczka ma status dostarczonej, więc teoretycznie wszytko jest z nią w porządku. "Zadzwoniłem na infolinię. Tam jest tylko opcja nadania paczki i sprawdzenia statusu. Przeklikałem się przez wszystkie opcje - nie ma kontaktu z człowiekiem. Wszędzie tylko komunikaty 'Proszę sobie zainstalować appkę!'. Zainstalowałem aplikację. Większość funkcji w aplikacji przekierowuje na... stronę, gdzie większość opcji sugeruje zainstalowanie aplikacji" - czytamy.