Zakupione elektryczne zespoły trakcyjne będą mogły osiągać prędkości maksymalne od 320 do 350 km/h. Jak wspomniał szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak, takie pociągi wprowadzą nową jakość podróży zarówno na trasach krajowych, jak i międzynarodowych. - Liczba pasażerów korzystających w Polsce z pociągów dalekobieżnych dynamicznie rośnie. Pociągi kursujące z prędkością powyżej 300 km/h to środki transportu, na które czekają pasażerowie, to naturalny kolejny krok w rozwoju polskiej kolei - powiedział minister.
- Ogłoszenie przez PKP Intercity przetargu na pociągi dużych prędkości oznacza, że nadszedł czas na złotą dekadę na kolei. Realizujemy obecnie duże inwestycje na liniach kolejowych oraz na dworcach, jednak to następne lata przyniosą duże zmiany związane z budową od podstaw Kolei Dużych Prędkości - wyjaśnił wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak.
PKP Intercity ogłosiło postępowanie o udzielenie zamówienia w trybie dialogu konkurencyjnego. Dotyczy ono oprócz dostawy 20 pojazdów także usług ich utrzymania oraz zaprojektowania i budowy warsztatu utrzymania technicznego. Wzięto również pod uwagę możliwość dostarczenia dodatkowych 35 pojazdów. Wśród wymogów przetargu jest doświadczenie w dostawie pociągów o prędkości nie mniejszej niż 250 km/h.
Wcześniej PKP Intercity prowadziło wstępne rozmowy z 9 producentami taboru, również krajowymi. Potwierdzili oni planowany udział w przetargu w konsorcjach wraz z partnerami posiadającymi doświadczenie. Termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w przetargu ustalono na koniec kwietnia 2026 roku. Oferty będą składane w maju 2027 r., a do rozstrzygnięcia postępowania dojdzie w sierpniu 2027 roku. Pierwsze pociągi zostałyby dostarczone w czasie 60 miesięcy od podpisania umowy, a realizacja całego zamówienia nastąpiłaby do 84 miesięcy (110 miesięcy przy dodatkowych 35 pojazdach).
Długość pojedynczego składu wyniesie około 200 metrów. Przewidziano 2 klasy podróży, przestrzeń barową lub restauracyjną, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych i rodzin z dziećmi. Pojazdy będą miały homologację przynajmniej na Polskę, Niemcy, Czechy i Austrię.
Zamierzenia obejmują maksymalne wykorzystanie możliwości nowej infrastruktury. Początkowo pociągi będą przede wszystkim obsługiwać linię "Y" łączącą Warszawę, Łódź, Wrocław i Poznań, wraz z dalszymi kursami do Szczecina i Berlina. W pierwszym okresie na poszczególnych trasach kursy będą wykonywane co godzinę i co dwie godziny, zakup kolejnych 35 pojazdów pozwoli na zwiększenie częstotliwości, a w przyszłości na połączenie Warszawy z Trójmiastem oraz dołączenie nowych destynacji międzynarodowych, jak Praga czy Lipsk.
Kolejową inwestycję ogłosiła także spółka Port Polska (wcześniej Centralny Port Komunikacyjny - CPK). Chodzi o postępowanie dotyczące budowy odcinka Kolei Dużych Prędkości (KDP). To 13-kilometrowy odcinek trasy między Kotowicami (w gminie Brwinów na Mazowszu), a węzłem lotniskowym. To fragment wspomnianego "Y", który zostanie dostosowany pod względem parametrów technicznych i geometrycznych (promienie, pochylenie łuków rozjazdy, czy nowy standard sieci trakcyjnej 25 kV prądu zmiennego). Pociągi będą tu mogły jeździć z prędkością do 350 km/h.
- Jesteśmy transportowym liderem regionu. Takiego zlecenia nie było dotychczas nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowo-Wschodniej. Zwycięzca tego postępowania będzie odpowiadał za budowę i ostatnie elementy projektowania. Liczymy na udział polskich firm, żeby inwestycja była impulsem dla rodzimej gospodarki - powiedział Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK.
Czytaj też: Nowy rozkład jazdy. PKP Intercity mocno zaskakuje. Polska w 100 minut i dużo nowych połączeń więcej