Gorąco na Morzu Karaibskim. USA dorwały podejrzany tankowiec. Wtedy do gry weszła Rosja

Na Morzu Karaibskim panuje bardzo napięta sytuacja. Amerykanie ścigają tankowiec płynący do Wenezueli, ale ten dostał wsparcie z Rosji.
Rosja wspiera tankowiec, który goni USA
FOT. ARTUR KUBASIK / Agencja Wyborcza.pl // X: NEXTA

Tankowiec, który Amerykanie śledzą od dwóch tygodni, zdobył zaskakujące poparcie od Rosji. "New York Times" informuje, że Moskwa formalnie zwróciła się do Stanów Zjednoczonych z wnioskiem dyplomatycznym o zaprzestanie pościgu za tankowcem, który płynął do Wenezueli. Co więcej, namalowano na nim rosyjską flagę, okręt pojawił się w oficjalnym rosyjskim rejestrze statków pod nową nazwą Marinera, a jego załoga przekazała Straży Przybrzeżnej, że płynie pod rosyjskim nadzorem.

Rosja chce namieszać, naciągając prawo

Takie ruchy nie zrobiły jednak na Amerykanach większego wrażenia. Anonimowy urzędnik Białego Domu przyznał w rozmowie z "NYT", że administracja Trumpa nadal uważa tankowiec za "bezpaństwowy", ponieważ pływał on pod fałszywą flagą w momencie, gdy Straż Przybrzeżna po raz pierwszy się do niego zgłosiła. Stany Zjednoczone ścigają jednostkę po tym, jak w sobotę 20 grudnia na Morzu Karaibskim odmówiono wejścia na jej pokład funkcjonariuszom Straży Przybrzeżnej. Decyzja ta zapadła w momencie, gdy Donald Trump zapowiedział całkowitą blokadę tankowców płynących z i do Wenezueli

Rosja solidaryzuje się jednak z Wenezuelą i chce jej pomóc w tej trudnej sytuacji. Zgodnie z prawem międzynarodowym na jednostkę pływającą bez bandery można dokonać abordażu. Natomiast, jeśli zostanie uznane, że to statek rosyjski, Amerykanie takie prawo stracą. David Tannenbaum, były urzędnik Departamentu Skarbu ds. przestrzegania sankcji, powiedział, że "nie jest jasne", czy decyzja Rosji o "nocnej rejestracji bandery" okaże się ważna. Na razie jednak Amerykanie obserwują statek, ale nie decydują się na kolejne kroki. 

Dziennikarze "NYT" zauważają, że sprawa tankowca pojawiła się w bardzo newralgicznym momencie dla relacji Waszyngton - Moskwa. "Żądanie Rosji, aby Stany Zjednoczone zaprzestały pościgu za statkiem, może dodać nowego znaczenia negocjacjom i zwiększyć napięcie między oboma państwami w kwestii Wenezueli" - czytamy. Przypomnijmy bowiem, że trwają bardzo trudne negocjacje nt. zakończenia wojny w Ukrainie.

Zobacz wideo Amerykanie walczą z wenezuelskimi gangami jak z terrorystami i zabijają niewinnych

USA walczy z Wenezuelą. Zatrzymuje statki

Mowa o Bella 1. Tankowiec pod banderą Panamy objęty amerykańskimi sankcjami to trzeci statek, który administracja Donalda Trumpa próbowała przejąć u wybrzeży Wenezueli. "Straż Przybrzeżna Stanów Zjednoczonych prowadzi aktywny pościg za jednostką objętą sankcjami należącą do tak zwanej floty cieni. Statek pływa pod fałszywą banderą i podlega sądowemu nakazowi zajęcia" - poinformował Biały Dom w oświadczeniu. Bella 1 zbliżała się do Wenezueli bez ładunku na pokładzie, gdy Stany Zjednoczone próbowały dokonać aresztowania.

Prawdopodobnie wyruszył w rejs z Iranu i płynął po ropę naftową z Wenezueli. W okresie od października 2021 r. do września 2025 r. jednostka Bella 1 bezpośrednio wyeksportowała ponad 20 mln baryłek irańskiej i wenezuelskiej ropy naftowej do Chin. Amerykańska administracja oskarża jednak prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego rząd o wykorzystywanie ropy naftowej do finansowania działalności przestępczej - w tym do handlu narkotykami, terroryzmu, handlu ludźmi, morderstw i porwań.

Przeczytaj też: "Wstrząs w europejskim państwie. To może być gorący punkt na mapie UE. Nowa waluta i rząd".

Więcej o: