Ujawnili kulisy pracy w Dino. Zakaz urlopów latem to nie wszystko. "Sytuacja bez precedensu"

Warunki pracy w Dino od pewnego czasu budzą poważne zastrzeżenia związkowców. Teraz pracownicy otrzymali zaskakujące zalecenia, dotyczące terminów urlopów.
Sklep Dino (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Pracownicy sklepów sieci Dino mieli otrzymać bardzo kontrowersyjne wytyczne, dot. możliwości wzięcia urlopu w 2026 roku. Zakazano im m.in. długich urlopów w okresie letnim oraz świątecznym. W tym pierwszym przypadku tłumaczono to złym doświadczenia z ostatnich lat i problemów z obsadą. Z kolei zakaz wolnego w okresie świątecznym argumentowano "najbardziej obrotowym czasem" i potrzebą "wszystkich rąk do pracy". 

Związkowcy oburzeni propozycją Dino. "To skandal"

Co więcej na urlopie nie mogą przebywać więcej niż dwie osoby jednocześnie. Oczekuje się też, że w każdym miesiącu każdy pracownik Dino wykorzysta co najmniej 2 dni urlopowe, by zostało ich jak najmniej do końca czerwca. "Sytuacja jest bez precedensu. Zamiast zatrudnić dodatkowych pracowników i zapewnić godne warunki pracy, ludzie muszą pracować nawet za trzech. Wystarczy choroba jednej osoby, by sparaliżować pracę marketu. A zamiast wyrozumiałości - pracownicy na zwolnieniach chorobowych odbierają telefony z pytaniami, kiedy wrócą do pracy" - komentuje OPZZ Konfederacja Pracy, która opublikowała w mediach społecznościowych dyspozycje, które otrzymali zatrudnieni.

- Już teraz pracownicy wykonują swoje obowiązki przy skrajnym obciążeniu pracą. Standardem są trzy osoby na market na zmianę. W zamian otrzymują pensję ledwo przekraczającą najniższą krajową, brak socjalu i ogranicza im się spędzenie wakacji z dziećmi. To skandal - tłumaczy Wojciech Jendrusiak, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy w rozmowie z Fakt.pl. - Miliardowe zyski Dino to w zdecydowanej większości ciężka praca ludzi w marketach i magazynach. Bez nich nie byłoby zysków, dlatego ludziom należą się godne warunki pracy, adekwatna pensja i szacunek - dodaje. Tymczasem kontrowersyjne urlopy to nie jest jedyna sprawa, na którą zwracają uwagę związkowcy. 

Jak pracuje się w Dino? Związkowcy ujawniają smutne kulisy

Kilka dni temu złożyli zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie posiłków regeneracyjnych w magazynach Dino Polska. "Nasze wątpliwości budzi jakość tych posiłków oraz brak wskazania informacji o alergenach" - informują. Domagają się sprawdzenia, czy posiłki spełniają normy określone w obowiązujących przepisach. Pracownicy mieli się też skarżyć na niską temperaturę w sklepach. "Tej zimy, na wniosek OPZZ Konfederacja Pracy skierowany do Głównego Inspektoratu Pracy w Warszawie, prowadzone są kontrole warunków pracy i temperatury w sklepach Dino Polska w całym kraju. Po publikacji naszego materiału piszecie do nas, że w części sklepów zrobiło się cieplej. Niestety nadal otrzymujemy sygnały, że w wielu marketach pracownicy wciąż marzną" - informują związkowcy.

Niedawno złożyli też zawiadomienie dot. popełnienia przestępstwa przez Zarząd Dino Polska za nieudostępnienie regulaminów pracy i wynagradzania. Ponadto od dłuższego czasu Konfederacja Pracy domaga się podwyżki wynagrodzeń zasadniczych o 900 zł, utworzenia obowiązkowego Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenia zatrudnienia. Związkowcy są w tej sprawie w sporze zbiorowym z pracodawcą. 

"Obecnie spółka Dino Polska dopuszcza się kolejnych naruszeń, łamiąc przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, całkowicie ignorując postulaty i potrzeby pracowników. Wcześniej wielokrotnie występowaliśmy do spółki o podjęcie spotkań - bez żadnej odpowiedzi. W związku z tym, w trwającym sporze zbiorowym, sporządziliśmy formalne wezwanie do rokowań. Teraz są tylko dwie drogi: albo Dino podejmie negocjacje w sprawie postulatów zgłoszonych przez związek zawodowy, albo sporządzony zostanie jednostronny protokół rozbieżności, złożony zostanie wniosek do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wyznaczenie mediatora, a równolegle trafi kolejne zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - tym razem w zakresie naruszania przepisów o sporach zbiorowych" - zapowiadali kilka dni temu związkowcy. 

Wysłaliśmy zapytanie do sieci sklepów Dino z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów podnoszonych przez związkowców. Nie dostaliśmy jednak odpowiedzi przed publikacją tego artykułu.

Przeczytaj też: Będą podwyżki i nowe rekrutacje. Ujawniono plany firm. "Takich pracowników potrzeba".

Więcej o: