Każde państwo, które "robi interesy" z Iranem, zostanie obłożone 25-proc. cłami na handel ze Stanami Zjednoczonymi "ze skutkiem natychmiastowym" - napisał prezydent USA w poście na portalu społecznościowym Truth Social. "To rozporządzenie jest ostateczne i wiążące" - dodał.
Trump nie podał żadnych szczegółów, nie opublikowano też jak dotąd oficjalnej informacji na stronie internetowej Białego Domu. Agencja Reutera poprosiła o komentarz, jak dotąd go nie otrzymała. Sam Iran od lat już jest obciążony różnymi sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych i z tego między innymi powodu handlu z nim unikają kraje zachodnie. Obecnie robią to przede wszystkim Chiny, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Indie, ale także Turcja, które kupują od Iranu ropę. Iran jest członkiem OPEC, kartelu krajów - eksporterów tego surowca.
Pekin już zareagował. Rzecznik chińskiej ambasady w Waszyngtonie napisał na X, że jego kraj sprzeciwia się takim działaniom. "Wojny celne i handlowe nie mają zwycięzców, a przymus i presja nie rozwiążą problemów" - czytamy w poście.
Ogłoszenie Donalda Trumpa związane jest z sytuacją wewnętrzną w tym państwie. Od wielu dni (od końca grudnia) trwają tam antyrządowe protesty, największe od lat, krwawo tłumione przez władze. Według zajmującej się prawami człowiek w Iranie grupy HRANA, dotąd zweryfikowano śmierć 599 osób, z czego ponad 500 to protestujący, a reszta przedstawiciele sił bezpieczeństwa. Tysiące osób aresztowano, a władze grożą karą śmierci za demonstracje.
Protesty mają swoje źródło w niezadowoleniu z sytuacji ekonomicznej kraju. W mieszkańców uderzyła inflacja, szczególnie rosnące ceny podstawowych produktów spożywczych. Problem ten pogłębiło zakończenie przez irański bank centralny programu, który umożliwiał części importerów dostęp do tańszych dolarów amerykańskich. To sprawiło, że niektórzy handlarze podnieśli jeszcze bardziej ceny, a inni swoje sklepy zamknęli - a to grupa, która tradycyjnie popierała reżim.
Władze próbowały uspokoić sytuację, proponując po prostu rozdawanie pieniędzy - dla każdego równowartość blisko 7 dolarów miesięcznie. To nie pomogło.
Uderzenie przez USA w źródło przychodów reżimu, jakim są sankcje wtórne i potencjalne odejście partnerów handlowych Iranu, może władze mocno zaboleć. Biały Dom wciąż podkreśla, że wszystkie opcje zaangażowania USA w Iranie są na stole, w tym użycie siły militarnej.