Polska emerytura dla obywateli Ukrainy budzi emocje. Mało kto zna prawdziwe zasady wypłacenia

Pobieranie świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest dostępne również dla obcokrajowców. Aby jednak obywatele Ukrainy mogli otrzymać polską emeryturę, muszą spełnić konkretne wymogi. Co znajduje się na liście? Wszystko jest jasno określone.
Pieniądze
Fot. iStock, Pawel Kacperek

Relacje polsko-ukraińskie w obszarze ubezpieczeń społecznych opierają się na fundamencie prawnym wypracowanym na długo przed obecnym kryzysem geopolitycznym. Kluczowa umowa z 2012 roku precyzyjnie określa reguły, dzięki którym osoby legalnie zatrudnione w Polsce mogą ubiegać się o świadczenia. Prawo to nie jest jednak przyznawane automatycznie, wymaga rzetelnego udokumentowania składek oraz spełnienia rygorystycznych kryteriów dotyczących wieku i stałej rezydencji na terenie kraju.

Zobacz wideo Ekspert: W okresie okupacji państwa nie było, a emerytury były wypłacane

Czy cudzoziemiec ma prawo do emerytury w Polsce? Umowa z 2012 roku stanowi fundament prawny

Wielu osób błędnie zakłada, że uprawnienia Ukraińców do polskich pieniędzy to efekt zmian wprowadzonych po rosyjskiej inwazji. Prawda wygląda jednak inaczej, ponieważ formalne uregulowanie tych kwestii nastąpiło już 18 maja 2012 roku, a samo porozumienie weszło w życie z początkiem 2014 roku. Zakład Ubezpieczeń Społecznych regularnie przypomina, że dokument ten działa w obie strony, chroniąc również interesy naszych rodaków pracujących na Ukrainie. Dzięki tej regulacji unikamy sytuacji, w której pracownik migrujący traci szansę na pieniądze, ponieważ w żadnym z państw z osobna nie uzbierał wystarczającej liczby lat stażu.

Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że polski podatnik funduje wypłaty za lata przepracowane poza naszymi granicami. W rzeczywistości model ten funkcjonuje proporcjonalnie: ZUS przekazuje środki wyłącznie za czasy ubezpieczenia przebyte na terenie RP. Jeśli dana osoba pracowała dekadę w Warszawie i dwie dekady w Kijowie, to polska instytucja wyliczy kwotę tylko za ten czas spędzony nad Wisłą. Ukraiński odpowiednik urzędu będzie natomiast odpowiedzialny za uregulowanie części należnej za okres tamtejszego zatrudnienia. Nie dochodzi więc do żadnego transferu gotówki z polskiego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na pokrycie stażu wypracowanego u zagranicznego pracodawcy.

Stałe zamieszkanie w Polsce jest kluczowe. Dopłata do emerytury minimalnej wymaga obecności

Aby ubiegać się o wyrównanie pieniędzy do poziomu emerytury minimalnej, która po waloryzacji w 2026 roku ma wynosić około 1971 zł brutto, ubezpieczony musi spełnić restrykcyjny wymóg rezydencji. Prawo do takiego dodatku przysługuje tylko tym osobom, które na stałe przebywają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Jeśli beneficjent zdecyduje się na wyjazd z kraju, natychmiast traci prawo do wyrównania, a urzędnicy będą mu przelewać jedynie "czystą" kwotę wynikającą z faktycznie zgromadzonych w Polsce oszczędności. Zasada ta jest uniwersalna i dotyczy wszystkich ubezpieczonych, w tym Polaków, co zapobiega nadużyciom polegającym na pobieraniu socjalnych dopłat przez ludzi mieszkających w krajach o znacznie niższych kosztach utrzymania.

Mechanizm łączenia okresów jest niezwykle istotny dla osób, które pracowały w obu państwach zbyt krótko, by w jednym z nich samodzielnie zdobyć prawo do najniższej emerytury. Przykładowo, kobieta potrzebuje 20 lat aktywności zawodowej, jeśli w Polsce była zatrudniona tylko 5 lat, a na Ukrainie 15, system uzna, że warunek stażu został ostatecznie spełniony. Jednakże wysokość wypłaty nadal będzie wyliczana proporcjonalnie do wpłaconych składek.

Wiek emerytalny i staż pracy są identyczne. Obcokrajowcy muszą spełnić te same zasady

Osoby przybywające z Ukrainy obowiązuje identyczny próg wiekowy, czyli 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn, a także konieczność udokumentowania okresów składkowych. Aby otrzymać gwarancję najniższego świadczenia, niezbędne jest wykazanie odpowiedniego stażu (20 lat dla pań i 25 lat dla panów). Każdy pracujący legalnie na umowę o pracę obcokrajowiec podlega tym samym obciążeniom co my.

Zgodnie z aktualnymi prognozami, rok 2026 przyniesie wzrost emerytur o około 4,9 proc. Dla osób pobierających najniższe stawki oznacza to kwotę rzędu 1971 zł brutto, co po odliczeniu podatków da około 1794 zł "na rękę". Warto podkreślić, że ewentualna dopłata od ZUS do tej sumy jest przyznawana tylko wtedy, gdy łączne zarobki emerytalne z obu krajów są niższe od polskiego minimum. Jeśli ktoś otrzymuje satysfakcjonującą wypłatę ze swojej ojczyzny, polski system nie dołoży żadnej kwoty, ograniczając się jedynie do zwrotu kapitału wypracowanego bezpośrednio w naszych przedsiębiorstwach.

Więcej o: