Ceny ropy eksplodowały. Drżą o kluczową cieśninę. "Bliskowschodni rynek wydaje się płonąć"

Kurs ropy naftowej jest bardzo wrażliwy na sytuację geopolityczną. W czwartek jej cena ponownie wzrosła po tym, jak Donald Trump zagroził interwencją w Iranie.
Magazyny ropy - zdjęcie ilustracyjne
Magazyny ropy - zdjęcie ilustracyjne/Fot. REUTERS/Dronebase Dronebase

Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie

Od 26 stycznia amerykańskie okręty wojenne stacjonują na Bliskim Wschodzie, a wśród nich lotniskowiec Abraham Lincoln. Według Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych mają one zapewnić "bezpieczeństwo i stabilność w regionie".

W środę (28 stycznia) Donald Trump zagroził, że USA wykorzystają jednostki do przeprowadzenia interwencji w Iranie. "Ogromna armada zmierza w stronę Iranu. Porusza się szybko, z wielką siłą, entuzjazmem i determinacją. To większa flota, dowodzona przez wspaniały lotniskowiec Abraham Lincoln, niż ta wysłana do Wenezueli" - napisał na TruthSocial. Jak dodał, armada jest gotowa do szybkiego wypełnienia swojej misji, a Iran powinien szybko zasiąść do stołu, żeby wynegocjować nowe porozumienie nuklearne. Prezydent przypomniał też, że Iran został zaatakowany w czerwcu ub.r., gdy zwlekał z odejściem od programu jądrowego. "Następny atak będzie o wiele gorszy! Nie dopuśćcie do tego ponownie" - ostrzegł.

Zobacz wideo Bazuka handlowa - mocny instrument UE

Ceny ropy naftowej wzrosły po słowach Donalda Trumpa

Na słowa Donalda Trumpa zareagowały rynki. Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły. Międzynarodowy indeks Brent zyskał 5 proc. i przekroczył w czwartek 70 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od września. O 2 proc. wzrosły akcje BP i Shell. Wśród państw OPEC Iran jest czwartym co do wielkości producentem, z produkcją na poziomie 3,2 miliona baryłek dziennie. - Ponieważ bliskowschodni rynek wydaje się znów płonąć, ceny ropy gwałtownie wzrosły, podnosząc akcje notowanych gigantów energetycznych - powiedziała Susannah Streeter, główna strateg inwestycyjna w Wealth Club. Po godz. 18 (29 stycznia) cena za baryłkę wynosiła trochę ponad 65 dol.

Zamknięcie Cieśniny Ormuz?

Analitycy obawiają się również, że ewentualny konflikt może doprowadzić do zamknięcia cieśniny Ormuz, przez którą codziennie przepływa około 20 milionów baryłek. - Jeśli to przerodzi się w konflikt militarny, obawy energetyczne to nie tylko ponad 3 miliony baryłek dziennie ropy, ale także zakłócenia dla tankowców przewożących ropę i skroplony gaz ziemny przez Cieśninę Ormuz - wyjaśnił Derren Nathan, szef działu badań kapitałowych w Hargreaves Lansdown. Cieśnina stanowi fragment kluczowej trasy zaopatrzeniowej.

Złoto również drożeje

Wciąż trwa też wzrost cen złota, które osiąga kolejne rekordy. Na początku tygodnia po raz pierwszy w historii przekroczyło ono poziom 5000 dol. (ponad 17 tys. zł) za uncję. Rekord nie utrzymał się długo, bo 29 stycznia w czwartek kruszec kosztował już prawie 5600 dol. za uncję. Oprócz niepewności związanych z sytuacją geopolityczną na ceny tego metalu szlachetnego mają też wpływ słaby dolar i jen oraz działania FED, które zdecydowało się utrzymać stopy procentowe.

Czytaj też: "Wolta Trumpa ws. Iranu i Grenlandii? 'Możliwe nawet w kilka najbliższych dni'".

Więcej o: