Popularne "małpki" od kilku lat mają złą sławę, głównie z powodu ich wpływu na spożycie alkoholu w Polsce. Pod koniec 2025 roku wiceminister finansów Jarosław Neneman zapowiadał podniesienie opłat od tego rodzaju napojów alkoholowych. Podwyżka dotyczyłaby głównie produktów w butelkach o pojemnościach poniżej 300 ml.
"Jeżeli sprzedasz alkohol w małych opakowaniach, czyli do 300 ml przedsiębiorcy, który ma zezwolenie na sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, to poza opłatą za zezwolenie masz obowiązek zapłacenia dodatkowej opłaty - tak zwanego podatku od małpek" - informuje bines.gov.pl.
Powyższa opłata jest pobierana niezależnie od zezwolenia na obrót hurtowy napojami alkoholowymi do i powyżej 18 proc. alkoholu, a także niezależnie od zezwolenia na wyprzedaż alkoholu. Obecnie wynosi 25 zł za każdy litr stuprocentowego alkoholu w butelkach do 300 ml.
Branża spirytusowa z niepokojem zareagowała na te informacje. - Alkohole sprzedawane w małych formatach są dziś najbardziej opodatkowaną kategorią - obejmuje je VAT, akcyza oraz tzw. opłata małpkowa. Sprzedaż tzw. małpek wynosi około 1,4 mln sztuk dziennie, co jest nieporównywalne z piwem, którego sprzedaje się około 16 mln sztuk dziennie. Piwo odpowiada za około 54 proc. czystego alkoholu spożywanego rocznie w Polsce. Z tego punktu widzenia trudno uznać, że to właśnie małe formaty wyrobów spirytusowych wymagają najpilniejszej interwencji regulacyjnej - wyjaśnił w rozmowie z Portalem Spożywczym Karol Stec, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
Do sprawy odniosła się również branża piwna. Jak stwierdził cytowany przez Portal Spożywczy Mieszko Musiał, prezes Browarów Polskich i szef Carlsberg Polska, wspomniana opłata nie była waloryzowana od czasu jej wprowadzenia w 2021 roku, gdy tymczasem stawki akcyzy podnoszone są corocznie. Musiał wspomniał również, że małpki i jednorazowe butelki alkoholowe pozostają poza systemem kaucyjnym, co wpływa na środowisko. Często są też dosładzane, a sposób konsumpcji promuje samotne picie, w ukryciu i w nieprzeznaczonych do tego miejscach.
- Jeśli ktoś miałby projektować odpowiedzialną politykę alkoholową, powinien zacząć od analizy, które wzorce konsumpcji są najbardziej szkodliwe, a które - przy wszystkich zastrzeżeniach - są mniej destrukcyjne - ocenił prezes. Portal Spożywczy zapytał też MF o nowe stawki. Resort wskazał, że trwa analiza ewentualnych zmian, a więcej szczegółów zostanie podanych po zakończeniu tego procesu.
Czytaj też: "Małpki" przeszły obok systemu kaucyjnego. Rząd już się przygląda. Padła zapowiedź