Emmanuel Macron ostro: starcie z USA jest pewne. Taki ma plan dla Europy

Emmanuel Macron ostrzega, że to, co się teraz dzieje w relacji USA-UE, to cisza przed burzą i wkrótce administracja Donalda Trumpa znów nałoży cła na Europę. Prezydent Francji ma na to plan.
Szczyt światowych przywódców w sprawie zakończenia wojny w Strefie Gazy w Szarm el-Szejk.
Fot. REUTERS/Yoan Valat

Prezydent Francji Emmanuel Macron udzielił kilku europejskim gazetom, w tym "Le Monde" i "Financial Times", bardzo mocnego wywiadu. Powiedział w nim m.in., że Europa nie może uznać uspokojenia napięcia z Waszyngtonem za trwałą zmianę, mimo pozornego zakończenia sporów o Grenlandię, handel i technologie. - Europa powinna przygotować się na kolejne starcia z USA - przestrzegał.

Emmanuel Macron ostrzega przed USA

Administrację Donalda Trumpa Francuz określił "otwarcie antyeuropejską i dążącą do podzielenia Unii Europejskiej" oraz "okazującą pogardę". - Kiedy dochodzi do wyraźnego aktu agresji, myślę, że nie powinniśmy uginać się ani próbować osiągnąć porozumienia. Myślę, że próbowaliśmy tej strategii od miesięcy. To nie działa. Stany Zjednoczone, to pewne, zaatakują nas w związku z regulacjami cyfrowymi - dodał Emmanuel Macron. Jego zdaniem, spory z administracją prezydenta Donalda Trumpa wokół Grenlandii oraz ceł zostały tylko pozornie zawieszone przez Waszyngton, a wiele sektorów - między innymi farmaceutyczny i cyfrowy - mierzy się z nowymi groźbami taryf celnych. Podsycić je może zwłaszcza wprowadzenie podatku cyfrowego, co chcą zrobić m.in. Polska i Hiszpania.

Francuski prezydent przestrzegł przed uleganiem Amerykanom i - jak to ujął - "tchórzliwej uldze". Ponowił również apel o nowe wspólne pożyczki, takie jak euroobligacje, argumentując, że pozwoliłoby to Unii inwestować na dużą skalę i skończyć z hegemonią dolara amerykańskiego. - Światowy rynek szuka alternatyw. Zaproponujmy mu europejski dług - mówił Emmanuel Macron. Stwierdził, że Europa mierzy się z podwójnym kryzysem: "chińskim tsunami w handlu międzynarodowym oraz amerykańską niestabilnością". Emmanuel Macron uważa, że euroobligacje pozwoliłyby Unii inwestować na dużą skalę i zakończyć "hegemonię amerykańskiego dolara".

Zobacz wideo Bazuka handlowa - mocny instrument UE

Ważne spotkanie UE. Szykują rozwiązania

Unijni przywódcy spotkają się w czwartek (12 lutego) w Brukseli na szczycie, na którym będą się zastanawiać, jak wzmocnić unijną gospodarkę, aby była bardziej konkurencyjna z amerykańską i chińską. Politico donosiło, że Francja naciska, aby podczas szczytu uzyskać zapewnień, że publiczne pieniądze na priorytety, takie jak obronność, technologia i modernizacja infrastruktury, będą wydawane przede wszystkim u europejskich dostawców. Emmanuel Macron ma podczas rozmów przekonywać przywódców UE, aby wykorzystali to, co nazwał "grenlandzkim momentem", kiedy Europejczycy zdali sobie sprawę, że są zagrożeni, i szybko przystąpili do realizacji odkładanych od dawna reform gospodarczych.

- Jeśli więc nie zgodzimy się chronić i przywrócić uczciwych warunków handlowych, po prostu zostaniemy zmieceni - mówił Emmanuel Macron. Po raz kolejny wezwał UE do zaciągnięcia ogromnego nowego wspólnego długu w celu wspólnego inwestowania w trzy "bitwy" innowacyjne: sztuczną inteligencję i komputery kwantowe, transformację energetyczną i obronność, aby blok mógł stać się globalną potęgą gospodarczą.

Przeczytaj też: Nieformalne spotkanie polityków UE na zamku. Wyciekł plan rozmów. "To zrobi Polska".

Więcej o: