Wycenili wartość reklamową marki Nowrocky. Padła konkretna kwota

O Nowrocky zrobiło się głośno w lutym przy okazji zimowych igrzysk olimpijskich i spotkania głowy państwa z polskimi sportowcami. Jak podał Instytutu Monitorowania Mediów (IMM), wartość reklamowa marki, której ubrania miał na sobie prezydent, może sięgać nawet 11,5 mln zł. Do sprawy odniosła się także Kancelaria Prezydenta.
prezydent z polskimi olimpijczykami (zdjęcie ilustracyjne)
Kancelaria prezydenta RP

W trakcie odwiedzin polskiej kadry podczas lutowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo prezydent Karol Nawrocki zaprezentował się w czapeczce i koszulce z logo marki Nowrocky. Ten znak towarowy zgłosiła do rejestracji 5 listopada 2025 roku Nina Nawrocka, siostra prezydenta. Jak podaje portal Bankier.pl, spółkę Nowrocky sp. z o.o., która zajmuje się sprzedażą m.in. ubrań z tym logotypem, zarejestrowano 19 listopada 2025 r., z siedzibą w wirtualnym biurze w Gdańsku.

Kancelaria Prezydenta jednoznacznie odcięła się od marki, informując, że głowa państwa nie pozostaje w żadnej formalnej bądź nieformalnej relacji o charakterze marketingowym, promocyjnym lub finansowym z firmą ani z podmiotami z nią powiązanymi.

Zobacz wideo Tusk po wecie Nawrockiego: Od rana odbieram telefony od przywódców z Europy

- Akurat włożyłem tę koszulkę. Gdyby mój fotograf Mikołaj Bujak miał inną, to pewnie włożyłbym inną. Natomiast pożyczyłem od niego t-shirt i czapeczkę, bo miał akurat taką, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna marka, ale polska, to włożyłbym inną. Włożyłem tę - wyjaśniał wówczas prezydent.

Marka Nowrocky. Reakcje w internecie 

Całą sprawę szybko podchwycił internet. Fotorelacja z wizyty prezydenta (7 lutego) zyskała tysiące wyświetleń oraz interakcji. Jak podaje Instytut Monitorowania Mediów (polska firma technologiczna specjalizująca się w rozwiązaniach w zakresie monitoringu i analiz mediów), zgodnie ze stanem na 4 marca było to ponad 500 interakcji pod postem PKOI na Instagramie oraz 10,8 tys. pod wpisem na profilu portalu X prezydenta. Z kolei między 7 a 23 lutego br. temat doczekał się blisko 600 publikacji w mediach klasycznych oraz prawie 40 tys. postów i komentarzy w mediach społecznościowych.

Łączny zasięg to ponad 42 mln potencjalnych kontaktów z przekazem, podaje firma. W okresie uwzględnionym przez specjalistów z IMM statystyczny odbiorca w Polsce (od 15 roku życia) z tymi treściami miał średnio kontakt 1-2 razy. Wartość reklamowa (AVE) przekazów wyniosła ponad 11,5 mln zł.

"Ekspozycji marki nie można utożsamiać z reklamą."

Jak stwierdził wiceprezes IMM Sebastian Bykowski, nie można w powyższym przypadku mówić o jednoznacznej reklamie, a wiele przekazów o marce miało charakter emocjonalny.

- W dyskusji pojawiały się zarówno komentarze pozytywne, jak i mocno krytyczne. Z punktu widzenia analityki mediów była to bardzo duża ekspozycja marki, jednak ze względu na znaczący udział przekazów o wydźwięku negatywnym - krytykujących postawę prezydenta czy zarzucających marce brak transparentności - nie można jej utożsamiać z reklamą - wyjaśnił Bykowski. 

Głosy krytyczne zarzucały Karolowi Nawrockiemu np. nadużycie urzędu do promowania prywatnej marki, konflikt interesów i "niepoważny ubiór" w trakcie oficjalnych delegacji oraz brak transparentności odnośnie do powiązań finansowych z firmą. Zwolennicy głowy państwa wskazywali natomiast, że prezydent promuje polski produkt, noszenie ubrań ma charakter patriotyczny, nie zarobkowy, a marka towarzyszyła mu już w trakcie kampanii wyborczej. Oskarżają również opozycję i niechętne Nawrockiemu media o sztuczne kreowanie afery. 

Czytaj też: SAFE a wiarygodność kredytowa Polski. Kluczowa agencja ratingowa wydała ostrzeżenie

Więcej o: