Tankowce Cospearl Lake (należący do państwowej firmy Cosco Shipping) oraz He Rong Hai będący własnością Hainan Herong Shipping wczesnym rankiem w czwartek, 9 kwietnia płynęły z maksymalną prędkością w kierunku wschodniej części Zatoki Perskiej, na co wskazywały dane z transponderów. Może to oznaczać chęć przekroczenia cieśniny Ormuz i wydostania się na otwarte wody.
Mimo zawieszenia broni nie ma pewności, że ten manewr się powiedzie. Iran i USA zdecydowały się na rozejm, jednak Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił wstrzymanie ruchu statków w cieśninie Ormuz, co ma związek z Izraelskim uderzeniem na Liban. W środę (8 kwietnia) doszło do najcięższego od początku konfliktu bombardowania tego kraju przez izraelskie lotnictwo. Zginęło ponad 250 osób. - W takiej sytuacji dwustronne zawieszenie broni lub negocjacje są niedorzeczne - wyjaśnił przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bager Ghalibaf. W odwecie atak w czwartek przeprowadził proirański Hezbollah.
Już we wtorek (7 kwietnia) prezydent Donald Trump stwierdził, że cieśnina będzie otwarta, ale Teheran oświadczył, że irańskie siły zbrojne nadal będą kontrolować ruch tym szlakiem wodnym. Wyznaczono również bezpieczne trasy dla jednostek przepływających w obydwie strony przez cieśninę.
Chińskie tankowce przewożą iracką i saudyjską ropę naftową. Cospearl Lake byłby pierwszą jednostką spośród uwięzionych statków należących do Cosco Shipping, która po 6 tygodniach od rozpoczęcia konfliktu i zablokowania cieśniny podjęłaby próbę jej przekroczenia. Przez większość tego czasu, podobnie jak inne jednostki musiała oczekiwać w Zatoce Perskiej na zmianę sytuacji.
Pod koniec marca cieśninę udało się natomiast przekroczyć trzem chińskim kontenerowcom. Pekin przyznał później, że współpracował z odpowiednimi stronami, lecz nie podano konkretnych nazwisk. Na początku ubiegłego miesiąca przez cieśninę zostały również przepuszczone masowce, które wcześniej nadały sygnał o "Chińskim właścicielu". Pekin pozostaje w dobrych relacjach z Teheranem.
Cospearl Lake weszło do Zatoki pod koniec stycznia spędzając trochę czasu w pobliżu Dubaju, a następnie udając się do irackiej Basry, skąd na początku marca zabrano prawie 2 miliony baryłek ropy naftowej. Z kolei He Rong Hai wpłynął na wody Zatoki Perskiej tuż przed wybuchem wojny, czyli pod koniec lutego. Na początku marca jednostka odebrała ponad dwa miliony baryłek ropy z terminalu Juaymah w Arabii Saudyjskiej.
Czytaj też: Chińskie statki przepływają przez Cieśninę Ormuz. Iran się ugiął? Wystarczy "tajne zaklęcie"