Trump reaguje na blokadę Iranu. Okręty USA odcinają Cieśninę Ormuz. "Żaden port nie będzie bezpieczny"

W poniedziałek po południu amerykańska armia - zgodnie z zapowiedziami Donalda Trumpa - rozpoczęła blokadę części statków w Cieśninie Ormuz, która już od początku marca jest nielegalnie kontrolowana przez Iran. Światowe rynki reagują natychmiastowym wzrostem cen ropy.
Statek w cieśninie Ormuz
Fot. REUTERS/Stringer

Kierowcy mogą się znowu niepokoić o rachunki za tankowanie, bo ceny ropy naftowej poszły ostro w górę. W poniedziałek (13 kwietnia) w południe baryłka europejskiej ropy naftowej Brent kosztowała 102,12 dol., czyli o 7,3 proc. drożej niż na koniec poprzedniej sesji. Ceny surowca rosną z powodu nagłego zaostrzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Od godziny 16:00 polskiego czasu rozpocznie się blokada statków płynących przez Cieśninę Ormuz do lub z portów Iranu (oraz rejonów przybrzeżnych tego kraju) – zapowiedziało amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM). W odpowiedzi irańskie wojsko natychmiast zagroziło, że:

żaden port w regionie [Zatoki Perskiej] nie będzie bezpieczny

Na razie cisza

Trzy kwadranse po zapowiedzianym terminie wprowadzenia amerykańskiej blokady nie było jeszcze doniesień o jej skutkach. To trochę odprężyło inwestorów i w tym czasie cena baryłki ropy Brent spadła do 100,6 dol. To jednak było nadal o 5,6 proc. drożej niż na koniec poprzedniej sesji.

W Europie zapowiedzi amerykańskiej blokady wywołały wyprzedaż akcji spółek giełdowych. Indeks Stoxx 600 największych spółek giełdowych Europy pod koniec sesji tracił 0,17 proc. na wartości, a indeks DAX giełdy we Frankfurcie zniżkował o 0,31 proc. 

Amerykańskich inwestorów uspokajał brak trwożnych doniesień z Cieśniny Ormuz. Niespełna godzinę po rozpoczęciu blokady przez US Navy podstawowy indeks giełdy na Wall Street DJIA zniżkował o 0,4 proc., ale indeks największych amerykańskich spółek S&P 500 zyskiwał 0,13 proc. na wartości. 

Wielka Brytania stwierdziła, że nie popiera blokowania Cieśniny Ormuz, a prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że trwają międzynarodowe rozmowy o żegludze przez Cieśninę. Plany blokowania Cieśniny przez USA skrytykował Arsenio Dominguez, szef Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO). Państwa "nie mają prawa blokować międzynarodowych cieśnin, wykorzystywanych do żeglugi międzynarodowej" - stwierdził w oświadczeniu. 

Pierwszy statek przepłynął

Trzy godziny po planowanym terminie wprowadzenia blokady Donald Trump na konferencji prasowej potwierdził, że weszła w życie. Tłumaczył, że to krok wymierzony w szantażowanie przez Iran międzynarodowej żeglugi. Prezydent USA potwierdził też, że nadal obowiązuje dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem, ogłoszone w ostatni wtorek. 

W dwóch pierwszych godzinach po wprowadzeniu blokady przez Cieśninę Ormuz przepłynął pierwszy statek, podało BBC, powołując się z dane serwisów monitorujących ruchy statków. Był to kontenerowiec "Paya Lebar", płynący z Indii do Dubaju. 

Według BBC w poniedziałek Cieśninę Ormuz pokonały cztery inne statki. Jeden z nich to tankowiec objęty sankcjami USA za przewożenie irańskich paliw, a drugi to tankowiec podejrzewany o taką samą działalność dla Iranu. 

Wieczorem w poniedziałek (13 kwietnia) Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social napisał: "34 statki przeszły wczoraj przez Cieśninę Ormuz, co jest największą liczbą od kiedy zaczęła się ta głupia blokada". 

Blokada w blokadę

O wprowadzeniu amerykańskiej blokady w niedzielę wieczorem polskiego czasu poinformował Donald Trump. Na swojej platformie społecznościowej Truth Social zapowiedział, że amerykańska marynarka wojenna zacznie "natychmiast" blokować wszystkie statki, które będą chciały wpłynąć lub wypłynąć z Zatoki Perskiej.

W tym świetle komunikat CENTCOM-u zapowiada uderzenie na nieco mniejszą skalę, niż wynikało to z pierwotnych słów prezydenta USA.

Swoją decyzję Trump ogłosił po fiasku trwających 21 godzin negocjacji pokojowych z Iranem, które prowadzono w Islamabadzie, stolicy Pakistanu. Rozmowy podjęto po ogłoszonym przed tygodniem zawieszeniu broni w walkach toczonych nieprzerwanie od ostatniego dnia lutego.

Ogłaszając rozejm, Trump uzależnił go od odblokowania przez Iran Cieśniny Ormuz, przez którą prowadzą najważniejsze szlaki morskie do i z Zatoki Perskiej. Blokada ta radykalnie ograniczyła wywóz ropy naftowej z bogatych złóż tamtejszych państw. Ponieważ z tego regionu pochodzi aż 20 proc. ropy zużywanej na świecie, ceny surowca poszły w górę, windując również ceny paliw na stacjach.

Irańskie myto

Wbrew zapowiedziom Trumpa, Iran nie odblokował Cieśniny Ormuz. Teheran domagał się uzgadniania ze swoimi wojskowymi wszelkich rejsów, a ponadto wymuszał nielegalne opłaty za przejście przez to morskie połączenie. Stawka wynosiła 1 dol. za każdą baryłkę ropy naftowej, co w przypadku potężnych supertankowców oznaczało koszt rzędu 2-3 mln dol.

W efekcie w ostatnich dniach przez cieśninę przepłynęło ledwie kilkadziesiąt statków. Znaczna ich część wywoziła ropę naftową lub płynny gaz LPG z samego Iranu, albo dostarczała tam towary.

Trump bez powodzenia żądał od Iranu, aby przestał pobierać haracz od armatorów. Niechęć Teheranu do rezygnacji z kontroli żeglugi w Cieśninie Ormuz była jednym z głównych powodów fiaska rozmów w Islamabadzie. Napięcie dodatkowo wywindowały sugestie irańskich mediów o zaminowaniu wód.

Zatrzymają chińskie statki?

Nie jest do końca jasne, jak w praktyce ma wyglądać amerykańska odwetowa blokada. Otwarte pozostaje pytanie, czy okręty floty Stanów Zjednoczonych będą zatrzymywać jednostki płynące pod flagą Chin lub Indii – bo to właśnie takim statkom Teheran na przełomie marca i kwietnia zezwalał na swobodną żeglugę.

Cieśninę przekroczył niedawno również tankowiec pływający pod rosyjską flagą, a wcześniej znany z przewożenia objętego sankcjami surowca z Iranu i Wenezueli.

Pentagon twierdzi, że w trakcie dotychczasowych walk zatopiono około 80 procent okrętów marynarki wojennej Iranu. Wiadomo jednak, że Teheran zachował wiele małych kutrów i motorówek, które wojsko wykorzystuje na przykład do stawiania min. Ryzyko starć zbrojnych, które ostatecznie pogrzebałyby trwające jeszcze formalnie zawieszenie broni, dodatkowo podbija dziś rynkową cenę ropy.

Więcej o: