O śmierci Marka Mobiusa powiadomiła na platformie LinkedIn jego rzeczniczka Kylie Wong. Inwestor zmarł w środę (15 kwietnia) w Singapurze w wieku 89 lat.
Mark Mobius był uznawany za jednego z pierwszych inwestorów na rynkach wschodzących. Od 1987 roku pracował we Franklin Templeton Investments, jednej z największych i najstarszych (złożona w 1947 r.) globalnych firm zarządzających aktywami. Do 2015 r. był głównym zarządzającym funduszu Templeton Emerging Markets Investment Trust, a do 2016 r. nadzorował Templeton Emerging Markets Group.
W 2018 r. Mark Mobius przeszedł na emeryturę. Po ok. 30 latach jego pracy firma Franklin Templeton Investments zarządzała ponad 40 miliardami dolarów w 70 krajach w Azji, Ameryce Południowej, Europie Wschodniej i Afryce. W 2018 r. inwestor założył własną firmę zarządzającą aktywami Mobius Capital Partners, którą opuścił w 2023 r. Następnie utworzył nowy biznes w Dubaju, gdzie mieszkał przez trzy lata - wyjaśnia Agencja Bloomberga.
Inwestor przeznaczał od 250 do 300 dni w roku na podróże. Mark Mobius odwiedzał spółki w odległych krajach i szukał okazji inwestycyjnych. - Wierzę w wyjście w teren i samodzielne zweryfikowanie sytuacji. Wolę zobaczyć na własne oczy, co dzieje się w spółce lub kraju. Kłamstwa mogą być równie odkrywcze jak prawda, jeśli wiesz, jakie są sygnały - mówił w 2015 r.
Inwestor przewidział początek hossy, która rozpoczęła się w 2009 r. i wykorzystał okazje podczas azjatyckiego kryzysu finansowego po tym, jak Tajlandia upłynniła swoją walutę w 1997 r. Mobius kupił również rosyjskie akcje, gdy w 1998 r. w Rosji wybuchła paniczna wyprzedaż. Był także jednym z pierwszych inwestorów instytucjonalnych, którzy dostrzegli Afrykę jako obiecujący rynek wschodzący i w 2012 r. założył Templeton Africa Fund.