Import ropy w Chinach bije rekordy. Tak Pekin zabezpieczył się przed wojną w Iranie

W marcu wskutek blokady Cieśniny Ormuz Chiny zmniejszyły o jedną czwartą import ropy naftowej z państw nad Zatoką Perską. Ale w ostatnim miesiącu przed wojną w Iranie chiński import ropy naftowej ustanowił nowy rekord.
Terminal eksportowy brazylijskiego koncernu naftowego Petrobras. W tym roku Chiny podwoiły import ropy z Brazy
Fot. REUTERS/Amanda Perobelli

Wojna w Iranie na razie nie uderzyła mocno w branżę paliwową Chin. W marcu Pekin podniósł urzędowe ceny paliw, co doprowadziło do tworzenia się kolejek kierowców chcących zatankować przed podwyżką. Chinom nie grozi jednak deficyt, chociaż kraj ten odczuwa już zmniejszenie dostaw surowca po zablokowaniu przez Iran Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku żeglugowego Zatoki Perskiej.

Tak działa blokada Cieśniny Ormuz

Z analizy danych chińskich służb celnych przeprowadzonej przez agencję Interfax wynika, że w ubiegłym miesiącu importowały 11,77 mln baryłek ropy naftowej dziennie. To zaledwie o 2,8 proc. mniej niż przed rokiem.

Znacząco, bo aż o 25 proc. w skali roku, skurczyły się dostawy surowca z państw nad Zatoką Perską. Import z Arabii Saudyjskiej wyniósł 1,38 mln baryłek dziennie, co oznacza spadek o 31 proc. Dostawy z Iraku skurczyły się o 46 proc., a z Kuwejtu o 50 proc.

Minimalnie zwiększono jedynie import ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu, co mogło wynikać z rozładunku zamówionych wcześniej dodatkowych tankowców.

Spadek dostaw z Bliskiego Wschodu zrekompensowano zwiększonymi zakupami w Rosji i Brazylii. W marcu Chiny importowały z Rosji 2,37 mln baryłek dziennie, odnotowując wzrost o 14 proc. rok do roku. Z kolei import z Brazylii wyniósł 1,18 mln baryłek dziennie, co oznacza wynik 2,5 razy wyższy niż przed rokiem.

Indonezja zamiast Malezji

Przed wybuchem walk na Bliskim Wschodzie Chiny były największym importerem objętej sankcjami ropy z Iranu. W oficjalnych statystykach figurowała ona jako surowiec z Malezji. Taki sam rodowód Pekin przypisywał ropie importowanej z naruszeniem sankcji z Wenezueli.

W marcu według oficjalnych danych Chiny zmniejszyły import ropy z Malezji o ponad 41 proc., do poziomu 1,21 mln baryłek dziennie. Niespodziewanie wzrósł za to import z Indonezji, którego przed rokiem w ogóle nie wykazywano w statystykach. W marcu tego roku wyniósł on 1,31 mln baryłek dziennie.

Niewykluczone, że pod etykietą ropy z Indonezji również kryje się irański surowiec. W marcu administracja prezydenta Donalda Trumpa ułatwiła handel irańską ropą, zawieszając na 30 dni sankcje na sprzedaż i zakup surowca znajdującego się już na tankowcach. Waszyngton tłumaczył, że w ten sposób chciał powstrzymać galopadę cen ropy po zablokowaniu Cieśniny Ormuz.

Gromadzili zapasy przed wojną

Chiny nie odczuwają obecnie drastycznych skutków konfliktu, gdyż odpowiednio wcześnie zabezpieczyły swoją branżę paliwową.

W styczniu 2026 r. import wyniósł 11,51 mln baryłek dziennie, co przełożyło się na wzrost o 19 proc. rok do roku. Z kolei w lutym 2026 r. sprowadzano już 12,53 mln baryłek dziennie. Oznaczało to wzrost o 8,9 proc. w skali miesiąca i o 12,7 proc. rok do roku. Lutowy wynik ustanowił nowy rekord importu ropy przez Chiny. Poprzedni, pochodzący sprzed 5 lat, wynosił 11,73 mln baryłek dziennie.

Łącznie w dwóch pierwszych miesiącach 2026 r. Chiny importowały prawie 12 mln baryłek ropy naftowej dziennie, o oznaczało wzrost o niemal 16 proc. w skali roku. Po zgromadzeniu zapasów na taką skalę minimalny spadek import w marcu praktycznie nie miał większego znaczenia. Za to Pekin zaoszczędził, gromadząc tak wielkie zapasy surowca przed atakiem Izraela i USA na Iran, kiedy ceny surowca były jeszcze niskie. 

Więcej o: