Koniec meblowego eldorado w Polsce. Setki osób tracą pracę. Zwalnia również fabryka Ikei

Branża meblarska, która do była dumą polskiego eksportu, mierzy się z kryzysem. Rosnące długi, spadająca rentowność i tania konkurencja z Azji sprawiają, że firmy tną etaty na potęgę. Kolejne zwolnienia ogłosiła właśnie fabryka Ikea Industry w Goleniowie, z którą pożegna się 160 osób.
Sklep Ikea w Szczecinie
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

O sprawie zwolnień w fabryce Ikea Industry w Goleniowie poinformował dziennik „Fakt". Jest to jeden z największych zakładów w mieście, a planowane zwolnienia grupowe mają dotknąć 160 pracowników.

Nie pierwsze zwolnienia w Ikei

Jak potwierdziła Urszula Witkowska, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Goleniowie, zwolnienia obejmą łącznie 160 osób, z czego pierwsza grupa straciła pracę już 20 kwietnia. Poinformowano o tym wcześniej pracowników oraz związki zawodowe. Redukcja dotyczy zatrudnionych na produkcji i w administracji.

W Goleniowie pracuje obecnie 580 osób, a warto przypomnieć, że w tej samej fabryce zwolnienia grupowe przeprowadzano już w 2023 roku. Część spośród zwolnionych mogą przejąć inne lokalne firmy, z którymi urząd prowadzi obecnie rozmowy.

Zobacz wideo Michał Pienias: Nie ma takich branż w handlu, dla których e-commerce nie byłby wsparciem

Ikea zwalnia jednak nie tylko w Polsce. O redukcji około 800 etatów biurowych na świecie powiadomiła w marcu br. Grupa Ingka – główny operator globalnej sieci sklepów Ikea. Prezes grupy, Juvencio Maeztu, wyjaśniał, że „organizacja stała się zbyt złożona jak na środowisko, które wymaga szybkości i elastyczności".

Uproszczenie struktury miało być sposobem na zwiększenie efektywności i utrzymanie konkurencyjnych cen. Problem w tym, że w Polsce kryzys zdaje się przeżywać nie tylko szwedzki gigant, ale cała branża meblarska.

Kłopoty branży meblarskiej

Sektor meblarski należał do czołowych polskich eksporterów, ale to już przeszłość. Restrukturyzacje obejmują coraz więcej przedsiębiorstw. Do końca kwietnia br. z powodów ekonomicznych zostanie całkowicie zamknięty zakład Steinpol w Wołowie. Oznacza to zwolnienia dla 110 osób.

Zorka z Jeleniej Góry, która produkowała meble dla Ikei, rozpoczęła redukcję etatów w styczniu 2026 roku Wypowiedzenia dostało już 132 pracowników, ale proces potrwa do czerwca i ogólna liczba zwolnionych może ostatecznie osiągnąć 233 osoby. W ubiegłym roku o restrukturyzacji informowała też spółka Black Red White. Firma zdecydowała się wygasić produkcję w Zamościu, gdzie pracę straci 161 pracowników.

Przyczyny kryzysu są bardzo złożone. Jak pisała w serwisie Next.gazeta.pl Katarzyna Świderek, w ciągu niemal dwóch lat (od 2024 roku do pierwszej połowy 2025 roku) liczba miejsc pracy w polskiej branży meblarskiej skurczyła się o ponad 22 tysiące, a łączne zatrudnienie spadło do około 145 tys. osób.

Firmy mocno odczuwają spadek liczby zamówień z Europy Zachodniej, ale to niejedyny powód.

– Ograniczenie podaży drewna, brak stabilnej polityki surowcowej i rosnące ceny spychają polskie firmy na margines międzynarodowej konkurencji. Obserwujemy spadek rentowności, ograniczenie zatrudnienia i osłabienie eksportu – ocenił prezes Izby Gospodarczej Producentów Mebli, Jan Szynaka.

O słabszej kondycji polskiego rynku decydują również rosnące ceny energii i samych surowców. Mniejsza konkurencyjność jest szczególnie widoczna w starciu z producentami z Azji, głównie z Chin, Wietnamu czy Indii. Chińskie firmy nie tylko masowo importują drewno z Europy, ale też już w 2020 roku zastąpiły Polskę na pozycji głównego dostawcy mebli na bardzo chłonny rynek niemiecki.

 Do tego wszystkiego rosną branżowe długi. Jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK z końca stycznia 2026 r., zaległe zobowiązania producentów mebli wynoszą już prawie 381 milionów złotych. To wzrost aż o 13,4 proc. w skali zaledwie jednego roku.

Czytaj też: 22 tys. osób straciło pracę, a to dopiero początek. Fala zwolnień przyspiesza i uderza w firmy

Więcej o: