Sprawa rzuca światło na szerszy proceder, który - jak pokazują to kolejne już śledztwo - przybrał w ostatnich latach skalę zorganizowanej przestępczości.
Spółka prowadzona przez obywateli Białorusi w Małopolsce kupowała drogie auta prestiżowych marek w Europie Zachodniej, a następnie - pod przykryciem fałszywych dokumentów przewozowych wskazujących inne kraje docelowe - przemycała je do Federacji Rosyjskiej.
- Pojazdy te były następnie wywożone z terytorium Unii Europejskiej. W dokumentach przewozowych wskazywano inne kraje docelowe, a w rzeczywistości samochody trafiały do Federacji Rosyjskiej. W ten sposób przetransportowano ponad 100 pojazdów o wartości przekraczającej 49 mln zł. Trasa przewozu prowadziła przez Polskę, Litwę do Białorusi, a następnie do Rosji – przekazała cytowana przez PAP rzeczniczka szefa KAS st. asp. Justyna Pasieczyńska.
Trwało to przez dwa lata od 2022 do 2023.
Kontrolerzy z Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie (MUCS) podkreślają, że zgromadzone dowody wskazują, że osoby zarządzające spółką działały świadomie i celowo uczestniczyły w omijaniu sankcji. Naczelnik Małopolskiego UCS w drodze decyzji administracyjnej nałożył na spółkę karę pieniężną za naruszenie sankcji w maksymalnej wysokości 20 mln zł. To jedna z największych tego typu spraw w Polsce, ale wcale nie największa.
Pod koniec września ubiegłego roku Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło międzynarodowy gang, który przez cztery lata - od 2021 do 2025 roku - nielegalnie sprzedał do Rosji i na Białoruś około 600 luksusowych pojazdów: BMW, Mercedesów, Porsche, Lexusów i Range Roverów.
Gang operował w kilku krajach jednocześnie - w Polsce, Czechach, na Litwie i w Niemczech. Przestępcy posługiwali się tzw. słupami, zakładając fikcyjne spółki i wydłużając łańcuchy transakcji, by ukryć przestępczy charakter procederu. Auta kupowane w salonach były odsprzedawane kolejnym podmiotom, wracały do Polski, a stąd - przez firmy białoruskie, azerskie i kazachskie - trafiały do Rosji i na Białoruś.
Firmy kontrolowane przez członków grupy uzyskały nienależny zwrot VAT w wysokości ponad 40 mln zł.
W wyniku operacji CBŚP zatrzymało wtedy 20 osób. Trzem postawiono zarzut kierowania grupą przestępczą. Sąd aresztował dwoje podejrzanych na trzy miesiące. Podczas przeszukań zabezpieczono ekskluzywne zegarki, biżuterię, gotówkę w różnych walutach oraz - dzięki działaniom Generalnego Inspektora Informacji Finansowej - zablokowano ponad 10 mln zł na rachunkach bankowych podejrzanych. Grożą im kary od pięciu lat więzienia.
Sankcje mocno utrudniają dostawy towarów do Rosji, ale to nie znaczy że jest to niemożliwe. Pojazdy z UE są na przykład legalnie sprzedawane do krajów trzecich (Azerbejdżan, Kazachstan), a następnie „przepuszczane" do Rosji jako „komercyjny import z Azji Środkowej".
Niedawne śledztwo brytyjskiej telewizji Sky News wskazywało, że „rosyjski szlak" jest dobrze zorganizowaną siatką lokalnych pośredników.
Dziennikarz Ed Conway, podczas pobytu w Gruzji zobaczył gigantyczne konwoje ciężarówek jadące w kierunku Rosji. W okolicy punktu kontrolnego wybudowane zostały nieformalne parkingi, pełne luksusowych samochodów, takich marek jak Mercedes, Lamborghini, Porsche i BMW.
Jak się okazało auta trafiały na granicę bezpośrednio z salonów samochodowych w Tbilisi, a niekiedy nawet od razu z portów rozładunkowych zlokalizowanych nad Morzem Czarnym.