Efekt Iranu? W kwietniu ceny rosły szybciej, niż spodziewali się ekonomiści

Maria Korcz
GUS podał pierwsze szacunki tego, jak zmieniły się ceny w kwietniu. "To nie są dobre informacje" - komentują ekonomiści.
Ceny drobiu w górę. GUS podał szacunek dotyczący inflacji w kwietniu
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Prognozy ekonomistów co do tego, ile wyniesie kwietniowa inflacja, wahały się między 2,8 a 3 proc. Według danych GUS wyniosła jednak więcej, bo aż 3,2 proc. To najwyższy wynik od czerwca zeszłego roku. 

W górę ceny paliw, energii i żywności

Najbardziej urosły ceny paliw. W skali roku ich wzrost wyniósł aż 8,4 proc. To efekt blokady cieśniny Ormuz i konfliktu w Iranie, który przekłada się na coraz wyższe ceny ropy. 

Istotnie wzrosły też ceny energii, które są dziś większe o 4,7 proc. niż przed rokiem i 0,5 proc. wyższe niż jeszcze w marcu

Z miesiąca na miesiąc spadły za to ceny paliw - prawdopodobnie wskutek wdrożonego przez rząd programu Ceny Paliw Niżej. Za tankowanie płaciliśmy o 1,8 proc. mniej niż miesiąc temu.

"Niestety nie są to dobre informacje" - komentują na gorąco ekonomiści z zespołu analiz banku Pekao

I dodają: "Powodów zaskoczeń jest kilka: płytszy spadek cen paliw od oczekiwań (tylko -1,8 proc. m/m), mocny skok w górę nośników energii (+0,5 proc, m/m), wzrosła też inflacja bazowa (do 2,9 proc. r/r). Kryzys paliwowy zaczyna coraz bardziej dawać się we znaki. RPP ma powody żeby jastrzębieć".

O tym, że Rada Polityki Pieniężnej może zaostrzyć swoją retorykę, piszą też m.in. ekonomiści banku ING.

O obniżkach stóp procentowych możemy więc na razie zapomnieć.

Inflacja wyższa niż cel. Wśród ekonomistów pesymizm

Niestety, to nie koniec złych wiadomości. "Wprowadzenie CPN ograniczyło skalę szoku inflacyjnego, ale według nas w dwóch kolejnych miesiącach inflacja może wzrosnąć powyżej 3,5 proc. rok do roku" - czytamy w komentarzu PKO BP. 

Nastrojów nie poprawiają też doniesienia z Białego Domu. Według amerykańskich i brytyjskich mediów administracja Donalda Trumpa analizowała w ostatnich dniach scenariusz kolejnego, mocniejszego uderzenia na Iran. I na te doniesienia momentalnie zareagowali inwestorzy. 

Cena ropy Berent osiągnęła dziś poziom 122,98 dolarów za baryłkę, co jest najwyższym wynikiem od momentu rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem.

To wiadomość zła o tyle, że wyższe ceny ropy szybko przekładają się na wyższe ceny innych produktów. Ropa, nazywana smarem gospodarki, przekłada się bowiem na ceny transportu towarów. Gdy one rosną płacimy za to my, konsumenci. 

Maria Korcz
Więcej o: