"Spadek cen ropy, w oczekiwaniu na zawarcie porozumienia kończącego wojnę w regionie Zatoki Perskiej, wpływa w tym tygodniu na obniżki hurtowych cen paliw w kraju. To otwiera drogę do tańszych paliw na stacjach i co ważne obniżki będą dotyczyły wszystkich paliw, zarówno benzyn i diesla, objętych pakietem CPN, jak i autogazu" - piszą analitycy w dokumencie opublikowanym 8 maja.
Według prognoz w przyszłym tygodniu ceny diesla spadną o około 0,30 zł/l do 6,90 zł/l. Ceny benzyny spadną o około 0,25 zł/l - do 6,17 zł/l w przypadku benzyny 95 i 6,67 zł/l w przypadku benzyny 98. Natomiast cena autogazu spadnie o około 0,08 zł/l do 3,68 zł/l.
Jak stwierdzili analitycy, niższe ceny ropy i paliw mogą spowodować, że wzrośnie prawdopodobieństwo rezygnacji z pakietu CPN (Ceny Paliw Niżej), który obowiązuje od końca marca. Pakiet obejmuje zarówno obniżone stawki akcyzy i VAT na paliwa, jak i ustalanie cen maksymalnych benzyn i diesla. Mimo to eksperci wskazali, że szanse na taką zmianę pozostają nieznaczne.
"Póki co niższe stawki podatku akcyzowego i VAT na paliwa obowiązują do 15 maja br., a obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie, mimo zawieszenia broni, jest na tyle napięta, że ryzyko pełnego wycofania się z pakietu już w połowie maja pozostaje niewielkie" - można przeczytać w komentarzu.
Pomimo że sytuacja na Bliskim Wschodzie daleka jest od stabilizacji, a blokada cieśniny Ormuz się utrzymuje, to ceny ropy naftowej spadają. Jak podaje Reflex, w skali tygodnia potaniała nie tylko ropa naftowa, ale również produkty naftowe. W piątek, około godziny 15:30 cena europejskiej ropy Brent wahała się w okolicach 100 dol. za baryłkę. Od 1 do 7 maja Brent zaliczył spadek na giełdzie ICE o 8 dolarów. O 17 dolarów zmniejszyła się również cena spot zbliżając się do ceny terminowej. Pojawiły się też spadki produktów naftowych - na rynku ARA ceny diesla spadły o 23 dolary za baryłkę, a benzyny o 9 dolarów za baryłkę.
Stany Zjednoczone wciąż prowadzą eksport surowca i pochodnych na wysokim poziomie. Dla eksportu netto produktów naftowych, który wzrósł w ubiegłym tygodniu (do 1 maja) do 6,48 mln baryłek na dzień ustanowiono nowy, historyczny rekord. Dominuje tu jednak propan i oleje (diesel i olej opałowy). Spadają natomiast zasoby ropy naftowej oraz paliw i zmniejszają się rezerwy strategiczne. Jak ocenili analitycy z Reflex, poziom zapasów ropy jest 1 proc. niższy od 5-letniej średniej, a olejów 11 proc. poniżej 5-letniej średniej. W tym drugim przypadku jest to najniższy poziom od 21 lat (spadek do 102 mln baryłek).
Rząd nie podjął ostatecznej decyzji odnośnie do pakietu CPN, ale o sprawie poinformował minister energii Miłosz Motyka ujawniając, że jest szansa na jego przedłużenie. Obecnie wskazywaną datą graniczną dla programu jest 15 maja. Dużo zależy od sytuacji budżetu, ponieważ miesięczny koszt wsparcia to około 1,6 mln złotych.
- Będziemy o tym dyskutować na początku przyszłego tygodnia, biorąc pod uwagę sytuację na Bliskim Wschodzie (...). Jest nadzieja na to, że będzie przedłużenie. Będziemy oczywiście decydowali o tym pod kątem stabilności finansów publicznych. Tutaj ta ostateczna decyzja zawsze należy do pana premiera, ale oczywiście ministra Domańskiego również, który odpowiada za budżet - ocenił w RMF szef resortu energii.
- Sytuacja na rynkach jest tak niestabilna, jest takim rollercoasterem, że dzisiaj nikt nie będzie wróżył z fusów i wskazywał, jak będą się kształtowały ceny. Program CPN będzie utrzymywany do momentu, kiedy to będzie konieczne - podkreślił Miłosz Motyka. Mechanizmem uzupełniającym do programu mogłoby być również wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków dla koncernów energetycznych.
Czytaj też:CPN zostanie przedłużony? Padła data. Minister energii: Od tego zależy decyzja