Boom rekrutacyjny w jednym sektorze. Prawie 1500 ofert pracy w jeden dzień

Po podpisaniu umowy SAFE nastąpił wysyp ofert pracy. Firmy z sektora obronnego pilnie potrzebują pracowników. Branża kusi wysokimi zarobkami.
Spawanie (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

8 maja Polska jako pierwszy kraj w Unii Europejskiej podpisała z Komisją Europejską umowę SAFE - informowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Do 2030 roku nasz kraj ma otrzymać łącznie ok. 43,7 mld euro (ponad 180 mld zł), głównie w formie niskooprocentowanych pożyczek.

Środki z SAFE będą przeznaczone na rozwój systemów obronnych, Tarczy Wschód, zabezpieczenia infrastruktury krytycznej, ochrony przeciwlotniczej oraz technologii związanych z cyberbezpieczeństwem. Szacuje się, że około 90 proc. środków zostanie skierowanych do polskich firm.

Zobacz wideo Umowa SAFE podpisana. "Polska będzie bezpieczniejsza"

Umowa SAFE podpisana. Sektor obronny szuka pracowników

Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres - jednej z największych polskich firm z sektora HR - zwróciła uwagę, że na rynku pracy reakcja była natychmiastowa.

"Jeszcze zanim podpisanie umowy SAFE stało się faktem, firmy rozpoczęły przygotowania do zwiększania zatrudnienia. W ciągu zaledwie jednej doby na portalach rekrutacyjnych pojawiło się niemal 1500 ofert pracy związanych z sektorem obronnym i branżami współpracującymi. Dziś widzimy już wyraźny wzrost liczby ofert pracy w sektorze obronnym i branżach współpracujących" - skomentowała w informacji prasowej.

Skalę zatrudnienia w sektorze bezpieczeństwa i obronności widać m.in. w danych Głównego Urzędu Statystycznego. Według stanu na koniec listopada 2025 r. w samej produkcji broni i amunicji pracowało w Polsce blisko 8,9 tys. osób, natomiast przy produkcji statków powietrznych, kosmicznych i podobnych maszyn zatrudnionych było ponad 22,8 tys. pracowników.

Kolejne tysiące osób pracują przy produkcji wojskowych pojazdów bojowych (1548 osób), naprawie i konserwacji statków powietrznych (5599 osób) oraz obsłudze systemów bezpieczeństwa (15 755 pracowników). W sektorze administracji publicznej i obrony narodowej zatrudnienie przekracza już łącznie 1 mln osób, z czego ponad 230 tys. pracuje bezpośrednio w sektorze obronnym, który już teraz zaczyna wchodzić w kolejną fazę intensyfikującą zatrudnienie.

Dane i analizy Grupy Progres pokazują, że największe zapotrzebowanie dotyczy obecnie operatorów CNC, monterów, spawaczy, elektromechaników, automatyków, logistyków, programistów maszyn produkcyjnych oraz specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa.

Firmy realizujące kontrakty dla sektora obronnego poszukują również techników utrzymania ruchu, kontrolerów jakości, magazynierów, pracowników produkcji i osób odpowiedzialnych za obsługę nowoczesnych linii technologicznych. Coraz więcej ofert pojawia się także w obszarze IT, analizy danych, zabezpieczeń systemów informatycznych oraz technologii związanych z dronami i systemami bezzałogowymi.

Poszukiwani są też inżynierowie odpowiedzialni za rozwój systemów elektronicznych, technologii radarowych, automatyki przemysłowej oraz nowoczesnych rozwiązań dla przemysłu obronnego. Wraz z uruchamianiem kolejnych inwestycji rośnie zapotrzebowanie na specjalistów zajmujących się projektowaniem infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwem oraz wdrażaniem technologii wykorzystywanych w ochronie granic i systemach bezpieczeństwa państwa.

Prezeska Grupy Progres zwróciła uwagę, że rekrutacje kierowane są zarówno do doświadczonych specjalistów, jak i absolwentów szkół technicznych, branżowych oraz uczelni wyższych. "Firmy coraz częściej deklarują gotowość do przyuczania nowych pracowników i finansowania szkoleń zawodowych, ponieważ skala planowanych inwestycji powoduje, że rynek już dziś odczuwa niedobór wykwalifikowanej kadry" - dodała Magda Dąbrowska.

Przemysł obronny będzie zatrudniać na potęgę

Raport Deloitte, jednej z największych na świecie firm doradczych i audytorskich, ocenia, że do 2035 roku polski przemysł obronny oraz wojsko będą potrzebowały nawet 250 tys. nowych pracowników. Skala rekrutacji już dziś systematycznie rośnie. W samej Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ) w dniu podpisania umowy SAFE dostępnych było ponad 200 ofert pracy.

Dane rynku pracy pokazują również rosnące zainteresowanie sektorem bezpieczeństwa. W samym drugim półroczu 2024 roku i pierwszym półroczu 2025 roku do Centralnej Bazy Ofert Pracy wpłynęło ponad 17 tys. ofert związanych ze służbami mundurowymi i bezpieczeństwem. Jednocześnie w internecie opublikowano ponad 1,2 tys. dodatkowych ogłoszeń związanych z tym sektorem. Grupa Progres zauważa, że widoczna jest też duża dysproporcja pomiędzy skalą zapotrzebowania rynku a liczbą nowych kandydatów. Liczba absolwentów szkolnictwa branżowego przygotowanych do pracy w tym obszarze wyniosła jedynie 175 osób.

Prezeska Grupy Progres ocenia, że tak duża luka kompetencyjna może sprawić, że firmy z sektora obronnego będą chętniej inwestować w szkolenia, programy wdrożeniowe oraz pozyskiwanie pracowników z innych gałęzi przemysłu, zwłaszcza produkcji, automatyki, logistyki i nowych technologii.

Firmy szukają pracowników. Kuszą wysokimi pensjami

Rozwój sektora obronnego przekłada się także na poziom wynagrodzeń. Grupa Progres podaje, że pracownicy produkcyjni mogą obecnie liczyć na pensje od około 8 tys. zł do 11 tys. zł brutto miesięcznie, natomiast doświadczeni specjaliści zatrudnieni przy strategicznych projektach osiągają wynagrodzenia przekraczające 14 tys. zł brutto.

Jeszcze wyższe stawki oferowane są inżynierom oraz ekspertom technicznym. W ich przypadku miesięczne zarobki często mieszczą się w przedziale od 12 tys. zł do nawet 20 tys. zł brutto.

"Sektor obronny ma szansę stać się jednym z najlepiej wynagradzanych obszarów przemysłu. Firmy konkurują dziś o pracowników nie tylko między sobą, ale także z branżą lotniczą, automotive czy nowymi technologiami. To przekłada się na szybszy wzrost płac i bardziej atrakcyjne warunki zatrudnienia" - tłumaczy Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.

Więcej o: