29 miliardów dolarów kosztowała dotąd Stany Zjednoczone wojna z Iranem, powiedział urzędnik Pentagonu Jules Hurst podczas wysłuchań ws. budżetu obronnego - donosi Reuters. To wzrost o 4 mld dolarów względem ostatnich szacunków z 29 kwietnia. Na tę kwotę składają się koszty napraw i zastępowania zużytego ekwipunku oraz koszty operacyjne. Hurst wytłumaczył, że wyliczenia są poddawane stałym analizom.
Szacunki Białego Domu poddają pod wątpliwość politycy Demokratów. Kongresmen Jason Crow powiedział mediom po kwietniowym wysłuchaniu, że uważa te liczby za „skrajnie niedoszacowane" i ocenił, że prawdziwy koszt z pewnością jest 2-3 razy wyższy.
Reuters zwraca jednak uwagę, że jego źródło podawało, że tylko pierwsze sześć dni wojny to koszt 11,3 mld dolarów. Wojna rozpoczęła się 28 lutego, ale od 8 kwietnia trwa rozejm. Dokładnie wyliczenia nie są podawane, w związku z czym nie da się ich zweryfikować.
Urzędnicy byli naciskani przez Kongres, by podali konkretny termin, w którym zostaną zaprezentowane pełne dane. Minister wojny Pete Hegseth odpowiedział tylko, że administracja otrzyma "cokolwiek, co uważamy za potrzebne" niezależnie od budżetu Pentagonu. Nie poinformował jednak, kiedy zostanie podana reszta danych, czytamy we France24.com.
Koniec końców musimy muszą paść odpowiedzi na pytania: co osiągnęliśmy i jakim kosztem?
- powiedziała Demokratka Rosa DeLauro.
Biały Dom chce, aby nowy budżet obronny USA wynosił 1,5 bln dolarów. Kwota ta stanowi wzrost o 50 proc. względem obecnego budżetu i ma zostać przeznaczona m.in. na radykalne zwiększenie produkcji i pozyskanie zaawansowanych typów amunicji.
Mimo to urzędnicy sugerowali, że Pentagon wkrótce zwróci się do Kongresu o dodatkowy pakiet środków bezpośrednio związany z wydatkami na wojnę z Iranem. Demokratka Betty McCollum zażądał jednak, aby administracja najpierw przedstawiła długofalową strategię, zanim Kongres zatwierdzi dodatkowe fundusze. Szczególnie że wojna z Iranem pogłębiła obawy o szybko kurczące się amerykańskie zapasy broni i amunicji związane z wielotygodniowymi ostrzałami rakietowymi i obroną przeciwlotniczą na Bliskim Wschodzie.
Pete Hegseth stwierdził jednak, że wojna z Iranem nie wydrenowała amerykańskich zapasów. - Kwestia amunicji została niepotrzebnie i nierozsądnie wyolbrzymiona. Dokładnie wiemy, co mamy i mamy mnóstwo tego, czego potrzebujemy - mówił Hegseth.
Niemniej, senator Partii Demokratycznej Mark Kelly ostrzegał w miniony weekend, że zapasy pocisków Tomahawk, pocisków przechwytujących Patriot i innych zaawansowanych systemów zostały poważnie uszczuplone i ich uzupełnienie może zająć lata, co potencjalnie osłabi gotowość USA w ewentualnej przyszłej konfrontacji z Chinami.