Zwrot w sprawie śmierci twórcy potęgi Mango. Syn miliardera zatrzymany pod zarzutem zabójstwa

Przełom w śledztwie dotyczącym tragicznej śmierci założyciela marki Mango. Katalońska policja zatrzymała Jonathana Andica pod zarzutem zabójstwa swojego ojca - Isaka Andica, najbogatszego człowieka w Katalonii. Choć pod koniec 2024 roku sprawę uznano za nieszczęśliwy wypadek w górach Montserrat, śledczy zebrali dowody podważające wersję syna.
Jonathan Andic wyprowadzany przez policję
Fot. REUTERS/Albert Gea

71-letni Isak Andic zginął tragicznie 14 grudnia 2024 roku, podczas wyprawy w góry Montserrat niedaleko Barcelony. Na wyprawę wybrał się ze swoim synem Jonathanem, ale w trakcie doszło do nieszczęśliwego wypadku, a mężczyzna spadł z wysokości ponad 100 metrów. Jednak najnowsze doniesienia policji wskazują, że niekoniecznie był to wypadek.

Zatrzymany pod zarzutem zabójstwa

45-letni Jonathan został we wtorek zatrzymany przez katalońską policję i przewieziony do sądu w Martorell w celu złożenia zeznań. Jak wspominały we wrześniu ubiegłego roku gazety "El Pais" i "La Vanguardia", wszczęto wobec niego formalne śledztwo, a sąd upoważnił policję do zbadania zawartości jego telefonu komórkowego. Oceniono wówczas jego zeznania jako sprzeczne, niejasne i niezgodne z dowodami kryminalistycznymi zebranymi na miejscu zdarzenia.

Zobacz wideo Aleksandra Włodarczyk o potrzebie kontrolowania przemysłu odzieżowego

Służby początkowo przyjęły wersję o wypadku, ale w marcu 2025 roku śledztwo zostało wznowione, a status pierworodnego syna zmarłego zmieniono ze świadka na osobę objętą dochodzeniem. Mimo to rodzina była przekonana o niewinności Jonathana. On sam zaprzecza, że ponosił jakąkolwiek odpowiedzialność za śmierć ojca.

Nieszczęśliwy wypadek czy zabójstwo?

Jak opisywał w październiku ub.r. na Wyborczej Robert Stefanicki, feralnego dnia obydwaj mężczyźni przeszli 5-kilometrowym szlakiem Les Feixades, łączącym jaskinie Salnitre w Collbato z klasztorem Montserrat. Jest to prosta trasa, którą nawet rodziny są w stanie pokonać bez problemu.

Jonathan zeznawał, że szedł pierwszy, gdy w drodze powrotnej, kilka metrów od parkingu u podnóża klasztoru usłyszał odgłos spadających kamieni. Gdy się odwrócił zobaczył, jak jego ojciec spada z klifu na nieogrodzonym terenie. Obszar, w którym doszło do wypadku otoczony jest stromiznami.

Jak podał dziennik "El Pais", śledczy odkryli, że kilka dni przed tą eskapadą mężczyzna pojechał w to samo miejsce, najprawdopodobniej, żeby się przygotować. Dodatkowo golfistka Estefanía Knuth, partnerka Isaka opisywała napięte relacje między ojcem i synem. Isak przekazał Jonathanowi zarządzanie firmą w 2014 roku, lecz już rok później ponownie przejął kontrolę, gdy Mango napotkało trudności biznesowe. Powodem kłótni miała być właśnie rola Jonathana w firmie.

Najbogatszy człowiek w Katalonii

Urodzony w 1953 roku w Stambule Isak Andic pochodził z sefardyjskiej rodziny żydowskiej, która pod koniec lat 60. wyemigrowała z Turcji do Hiszpanii. Swoją karierę zaczął od sprzedawania wraz z bratem ręcznie haftowanych koszulek "Made in Turkey". Z czasem zajął się prowadzeniem hurtowni oraz sprzedawaniem odzieży na targowiskach ulicznych m.in. pod nazwą własną "Isak Jeans". Pierwszy sklep Mango otworzył w 1984 roku w Barcelonie.

Firma szybko podbiła rynek, nie tylko w Hiszpanii. Oferujące głównie modę fast-fashion przedsiębiorstwo, posiada ponad 2,9 tys. sklepów i zatrudnia około 18 tys. pracowników, a produkty marki są sprzedawane w ponad 120 państwach. Za jedną trzecią asortymentu odpowiada dystrybucja online.

Ten niebywały sukces sprawił, że Isak Andic stał się najbogatszym człowiekiem w Katalonii, z majątkiem wycenianym przez Forbes na około 4,5 miliarda dolarów. Po śmierci założyciela spadek doprowadził do kłótni rodzinnych. Wśród osób, które oprotestowały zapisy w testamencie z 2023 roku była Estefanía Knuth. Kobieta zażądała 70 milionów dol., choć z dokumentu wynikało, że należy się jej jedynie 5 milionów. Ostatecznie, po ugodzie, miała otrzymać około 30 milionów dolarów.

Czytaj też: Zaskakujący zwrot ws. śmierci odzieżowego potentata. Syn pod lupą śledczych

Więcej o: