Coolpad nie jest zbyt znaną marką na polskim rynku. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Chiński koncern od wielu lat znajduje się w dziesiątce największych producentów smartfonów na świecie. W ubiegłym roku firma zadebiutowała na polskim rynku, wprowadzając do sprzedaży smartfony Coolpad Porto i Modena.
W tym roku Chińczycy również chcą zaznaczyć swoją obecność nad Wisłą. Kilka tygodni temu do moich rąk trafił jeden z najnowszych smartfonów Coolpada – Torino S. To niedroga i całkiem funkcjonalna słuchawka, która ma predyspozycje, aby zaistnieć na półce telefonów "za złotówkę".
Jak na budżetowca przystało, obudowa Coolpada Torino S została wykonana z plastiku. Jest to jednak materiał, który całkiem dobrze leży w dłoni, a z pewnością znacznie lepiej niż ten, który zastosowano w ubiegłorocznych modelach. Telefon jest dobrze spasowany, a krawędzie odpowiednio wyprofilowane. Dzięki temu, 4,7-calowe urządzenie możemy bezproblemowo obsługiwać jedną dłonią.
Znajdziemy tu zaledwie dwa przyciski fizyczne, które znajdują się na prawej krawędzi smartfona. Pierwszy z nich odpowiada za regulację głośności, a drugi za usypianie i budzenie urządzenia. Z tyłu, tuż pod obiektywem aparatu, znajdziemy natomiast czytnik biometryczny, który – w przeciwieństwie do rozwiązania LG – nie został wbudowany w fizyczny przycisk „Home”. Tego ostatniego w Torino S po prostu nie znajdziemy.
Na górnej krawędzi smartfona, obok wyjścia słuchawkowego, znajdziemy również diodę IR, dzięki której smartfona zmienimy w uniwersalny pilot do naszych urządzeń.
Torino S został wyposażony w 4,7-calowy ekran o rozdzielczości 1280x720 i niezłym zagęszczeniu pikseli na poziomie 312,5 ppi. Wyświetlacz został pokryty szkłem 2,5D.
Sam ekran spełnił moje oczekiwania i dobrze wypada na tle konkurencyjnych urządzeń z podobnej półki cenowej. Nieco rozczarowuje odwzorowanie kolorów. Są one zimne i matowe - nawet wtedy, gdy "podkręcimy" jasność ekranu do maksymalnego poziomu. Z tego samego powodu, podczas przebywania w nasłonecznionych miejscach, zdarzało mi się mieć niewielkie problemy z czytelnością ekranu.
Torino S pracuje pod kontrolą leciwego czterordzeniowego układu Snapdragon 420 (1,2 GHz) i grafiki Adreno 306. Znajdziemy tu też 2GB RAM oraz 16 GB pamięci użytkownika, którą możemy rozbudować do 32 GB za pomocą karty microSD.
Jak ten zestaw wpływa na wydajność? Z tym bywa różnie. Podczas korzystania ze standardowych funkcji Androida nie natrafiłem na większe problemy. Większość podstawowych aplikacji działa płynnie. Problemy zaczęły się, gdy uruchomiłem przeglądarkę Chrome. W tym momencie stało się to, co zazwyczaj dzieje się w przypadku korzystania z budżetowych smartfonów z Androidem. Mówiąc kolokwialnie, urządzenie zaczęło „zamulać”. Torino S bardzo przeciętnie radzi sobie również z grami. Te mniej wymagające działają jako tako, nowszych nie ma sensu uruchamiać.
Oczywiście nie możemy zapominać, że mówimy o budżetowym smartfonie za niecałe 800 zł. Z drugiej strony, jeśli smartfon nie pozwala na komfortowe przeglądanie internetu, to nie spełnia jednego ze swoich podstawowych zadań.
Torino S został wyposażony w dwa aparaty. Z tyłu znajdziemy aparat 8 mpx z lampą błyskową LED i przysłoną f/2.2. Z przodu znajduje się kamerka 5 mpx do wideorozmów i selfie Główny aparat spełnia swoje zadanie, a zdjęcia mają przyzwoitą jakość, o ile wykonujemy je przy dobrym oświetleniu. Z fotografią nocną telefon sobie nie radzi. Z cudem graniczy również wykonanie ostrego zdjęcia w ciemniejszych pomieszczeniach.
Za plus należy natomiast uznać dwie dodatkowe fotograficzne funkcje. Pierwszą z nich jest możliwość nagrywania GIF-ów. Drugą, tryb „PIĘKNO”, które automatycznie retuszuje wykonywane przez nas zdjęcia. To bardzo proste, ale i przydatne dodatki.
Jeśli chodzi o baterię, to w tym zakresie mam do Coolpada ograniczone zaufanie. Wszystko za sprawą ubiegłorocznego Coolpada Porto. Po 6 miesiącach korzystania z tamtego telefonu, akumulator rozładowywał się po 2-3 godzinach. Ponieważ w modelu Porto (jak i Torino S) bateria jest niewymienna (obudowa Unibody), telefon trafił na dno szuflady, gdzie znajduje się po dziś dzień. Oczywiście mógł być to jednostkowy przypadek i nie przekreślam z góry Torino S, ale o tym przekonam się za kilka miesięcy.
Póki co, jest nieźle. W przypadku intensywnego korzystania z telefonu, bateria o pojemności 1800 mAh wytrzymuje dobę. Gdy z telefonu korzystam sporadycznie, okres ten wydłuża się do 2-3 dni.
Wbudowany skaner biometryczny to jedna z flagowych funkcji nowych smartfonów Coolpada, z której chiński koncern jest bardzo dumny. Czy słusznie? Umiejscowiony na tylnym panelu działa dobrze i pozwala nam odblokować telefon w mgnieniu oka. Pod tym względem Torino S w nie ustępuje telefonom z wyższej półki.
Swoją prawdziwą siłę skaner biometryczny pokazuje jednak, gdy nieco zagłębimy się w jego ustawienia. Okazuje się bowiem, że Coolpad pozwala nam przypisać odciski poszczególnych palców do poszczególnych funkcji telefonu. Możemy więc zaprogramować smartfona tak, aby odcisk naszego prawego kciuka uruchamiał wbudowany aparat, a odcisk palca wskazującego w lewej ręce aktywował połączenie telefoniczne z bliską nam osobą. W praktyce funkcja ta sprawdza się znakomicie.
Coolpad Torino S pracuje pod kontrolą systemu Android 5.1 Lollipop oraz autorskiego interfejsu Cool UI 8.0. Nie jest to najpiękniejsza androidowa nakładka z jaką miałem do czynienia, ale prezentuje się co najmniej przyzwoicie. Chińczycy pozwolili sobie również rozbudować interfejs o kilka dodatkowych i przydatnych funkcji.
Pierwszą z nich jest Pilot Coolpad, który wykorzystuje wbudowany port IrDA i pozwala pozwala nam obsłużyć multum urządzeń multimedialnych – od telewizorów, przez dekodery, a skończywszy na klimatyzatorach i projektorach multimedialnych.
Kolejnym przydatnym dodatkiem jest wbudowany rejestrator rozmów. W tym miejscu przypomnę tylko, że kwestia nagrywania rozmów, w których uczestniczymy na gruncie polskiego kodeksu cywilnego jest dosyć rozmyta, dlatego – na wszelki wypadek – warto uprzedzać naszego rozmówcę, że nagrywamy daną rozmowę.
Ciekawą funkcją jest również możliwość konfigurowania trzech wirtualnych przycisków znajdujących się u dołu ekranu. Możemy je zamienić miejscami i zmienić kolorystykę.
Na koniec warto wspomnieć, że Coolpad Torino S posiada podwójny slot kart SIM (funkcja Dual SIM), modem LTE oferujący transmisję danych z prędkości do 150 mb/s, Bluetooth w wersji 4.0, a także moduł Wi-Fi pracujący w standardzie N.
Torino S jest już dostępny w sprzedaży w kolorach białym i "szampańskim". Jego sugerowana cena to 749 zł. Niewykluczone, że wkrótce smartfon pojawi się również u wybranych polskich operatorów.