Chcą za ten smartfon... 60 tysięcy złotych. Bezpieczeństwo kosztuje

Robert Kędzierski
Pozornie to zwykły smartfon wykonany z solidnych komponentów. Kosztuje jednak tyle, co kilkadziesiąt iPhone'ów.

Solarin to nowy smartfon zaprezentowany przez szerzej nieznaną firmę Sirin Labs. Ma solidne parametry: procesor Snapdragon 810, 4GB RAM, 5,5 calowy ekran o rozdzielczości QHD, pojemny akumulator (ponad 4000 mAh) i superaparat o rozdzielczości 23 megapikseli. Obudowę wykonano w części z tytanu, zaprojektował ją uznany w branży designer Karim Rashid. 

Czy to najbezpieczniejszy smartfon świata?Czy to najbezpieczniejszy smartfon świata? Fot. za Wired/Sirin Labs

Urządzenie jest więc bardzo mocne, ładnie zaprojektowane, wykonane z nieprzeciętnych materiałów. Dlaczego jednak  wyceniono na ponad 60 tys. złotych? Za taką kwotę można by kupić kilkadziesiąt iPhone'ów czy Samsungów Galaxy S7. 

Ukryte funkcje tajnego agenta

Sekret ceny tkwi w zabezpieczeniach. Twórcy twierdzą, że nie da się ich złamać. Wired wyjaśnia, że sednem zabezpieczeń Solarina jest oprogramowanie, które uruchamia się za pomocą przycisku umieszczonego z tyłu telefonu. Wtedy na ekranie pojawiają się ukryte komunikatory "tajnego agenta". Cała komunikacja przechodzi w tryb szyfrowany, a zabezpieczenia mają, według producenta, "wojskowy poziom".

Przeczytaj też: Szyfruj rozmowy na Androidzie. 6 aplikacji

Nie jestem pewien, czy technologia zastosowana w smartfonie faktycznie sprawia, że jest on "nie do złamania" dla służb. Nie wiemy na czym oparte są zabezpieczenia modelu - to tajemnica producenta. Czy Solarin jest bezpieczniejszy od iPhone'a? Jego udało się w końcu złamać, chociaż wydano na to... milion dolarów.