Twierdzi, że opatentował iPhone'a 15 lat przed Apple. Żąda FORTUNY

Robert Kędzierski
W przyszłym roku minie dziesięć lat od prezentacji pierwszego iPhone'a. Pewien Amerykanin twierdzi jednak, że to on go wymyślił. 24 lata temu.

"Elektroniczne Urządzenie Czytające". Tak brzmi opis we wniosku patentowym zilustrowany powyższym rysunkiem. Jego autor, niejaki Thomas S. Ross z USA, po niemal dziesięciu latach od premiery iPhone'a stwierdził, że czas w końcu, by Apple zapłaciło mu za wykorzystanie jego patentu.

Przeczytaj też: Zawstydzające wpadki Apple.

Amerykanin żąda astronomicznego zadośćuczynienia: 10 miliardów dolarów (przelewem) i 1,5% z przychodu (na całym świecie), czyli kilkanaście milionów dolarów rocznie. 

Patent zawierający powyższy, nieco niezdarny, rysunek, został złożony w roku 1992, a opłacony dopiero trzy lata później - autor nie miał funduszy. W dokumentach możemy znaleźć parametry urządzenia: 240Mb na dane i 2MB pamięci RAM. Miało działać na MS-DOS 5.0, być wyposażone w modem, komunikator, port drukarki, modem. Projektant pomyślał nawet o baterii słonecznej. I klasycznej, żywcem wyjętej z produktów BlackBerry, klawiaturze. 

Czy to pierwszy iPhone?Czy to pierwszy iPhone? Fot. za eldiariodecoahuila.com.mx

 

Mirror.co.uk zwraca uwagę na to, że Ross może mieć problemy z udowodnieniem swoich racji, bo w latach 90. na rynku były dostępne inne urządzenia Apple bardzo podobne do przedstawionego kilkanaście lat później iPhone'a. 

NewtonNewton Blake Patterson/CC BY-SA 2.0