Uber i Volvo stworzą autonomiczny samochód. Wkrótce sam przyjedzie po pasażera

Robert Kędzierski
Uber i Volvo razem stworzą autonomiczny samochód. Efektem współpracy będą jednak dwa pojazdy. O co chodzi? Wyjaśniamy.
Uber i Volvo tworzą samosterujący samochód
Fot. Uber/Volvo

Uber, jedna z najdynamiczniej rozwijających się firm technologicznych, ogłosiła zawiązanie ważnego partnerstwa z Volvo. Obie spółki zamierzają wspólnie stworzyć w pełnie autonomiczny, poruszający się bez udziału kierowcy, samochód. Pierwsze testy próbnej wersji pojazdu rozpoczną się jeszcze w tym tygodniu w amerykańskim Pittsburgu. 

Czytaj też: To Google wymyślił, że samochód będzie sam po ciebie przyjeżdżał

Plany ogłoszone przez Travisa Kalanicka, prezesa Ubera, są bardzo konkretne. Nowy samochód powstanie na bazie modelu Volvo XC90. Zostanie on zmodyfikowany w taki sposób, by docelowo mógł nim kierować niezależny system złożony z komputera i czujników. Kiedy nowy pojazd będzie już gotowy każdy z partnerów nowego projektu pójdzie swoją drogą - Uber będzie rozwijał swój samochód, a Volvo swój. Oba trafią na rynek niezależnie, będą być może nawet ze sobą konkurowały. 

Ostrożna rewolucja

Zanim na drogi wyjedzie pojazd całkowicie autonomiczny Uber i Volvo zamierzają testować samochód, który w każdej chwili może zostać "przejęty" przez kierowcę. To ma zapewnić bezpieczne rozwijanie systemu odpowiedzialnego za sterowanie.

Czytaj też: Uber zainwestuje w polską firmę produkującą owady!

 

Uber chce na tym zarabiać

Kalanick plan stworzenia autonomicznego pojazdu nakreślił już dwa lata temu. Decyzje, które podejmuje w ostatnim czasie dowodzą tego, że swój pomysł zamierza wcielić życie. Kilka miesięcy temu Uber przejął amerykańską firmę Otto produkującą autonomiczne ciężarówki. 

Kilka dni temu plany stworzenia podobnego pojazdu ogłosił Ford. W pełni autonomiczne pojazdy nie są już zatem jednym z wielu szalonych pomysłów, nad którymi pracuje Google, nie są na etapie akademickich rozważań. Branża przygotowuje się do prawdziwej rewolucji. Za mniej niż dekadę autonomiczne pojazdy mogą być już powszechne. 

Robert Kędzierski
Więcej o: