Analitycy z zespołu FortiGuard Labs firmy Fortinet zebrali dane dotyczące ataków na Internet rzeczy z 2016 roku. Największy wzrost w ilości atakowanych urządzeń przypadł na... routery. Urządzenia będące podstawą infrastruktury internetowej, z której korzysta konsument.
Czytaj też: "Donald Trump miał wypowiedzieć tajną cyberwojnę Korei Północnej".
Wzrost ma swoje uzasadnienie. Okazuje się bowiem, że ok. 20 modeli routerów produkowanych przez jednego producenta nie może doczekać się krytycznej łatki. Luka ta polega na zamieszczeniu hasła dostępu do panelu zarządzania routerem w kodzie oprogramowania. To umożliwia przejęcie dostępu do zarządzania routerem, a w konsekwencji przechwycenie ruchu pochodzącego ze wszystkich urządzeń podłączonych do domowej sieci.
W wyniku niezałatanie niebezpiecznej luki rok 2016 był rekordowy pod względem liczby ataków na urządzenia Internetu rzeczy. Same routery znalazły się na celowniku cyberprzestępców ponad 25 miliardów razy. Na kolejnych
Słabo zabezpieczone są też niektóre typu urządzeń podłączane do sieci. Drugą najczęściej atakowaną w 2016 r. kategorią urządzeń są sieciowe nagrywarki wideo. Wykorzystuje się je do przechowywania nagrań z monitoringu. Analitycy Fortinet wykryli w minionym roku 1,5 miliona. ataków na tego typu urządzenia. W Polsce również miały miejsce - odnotowano ich około 1800.
I w tym wypadku producenci urządzeń nie spieszą się z wydaniem odpowiednich łat. W zeszłym roku odkryto lukę umożliwiającą zaatakowanie urządzeń 79 różnych producentów nagrywarek i kamer IP. To właśnie tę słabość wykorzystali twórcy roku botnet Mirai. Przejęcie gigantyczne ilości urządzeń pozwoliło przeprowadzić jeden z największych w historii ataków DDoS.
Urządzeń tworzących ekosystem internetowy jest jeszcze więcej. I one są narażone na atak. Serwery NAS, systemy telefoniczne telefonii VoIP, telewizory Smart TV, a nawet drukarki sieciowe są dla przestępców bramą, przez którą próbują atakować użytkowników domowych i biznesowych.
Najczęściej przestępcy wykorzystują odnalezione luki po to, by zdalnie zaszyfrować dysk ofiary. Ransomware stał się najpopularniejszą metodą ataku w ostatnim czasie, bo przynosi łatwe zyski. Warto zatem zadbać o bezpieczeństwo swojej sieci, by wykluczyć "słabe ogniwa" i uniemożliwić przestępcom przejęcie kontroli nad wszystkimi urządzeniami podłączonymi do sieci.
Problem jest tym bardziej istotny, że według analiz ekosystem internetu rzeczy będzie się gwałtownie rozrastał. W 2020 roku ma go tworzyć 50 mld urządzeń, a dekadę później aż 500 mld.