Windows 10 S to nowa wersja systemu zaprezentowana przez Microsoft na początku maja. Od tradycyjnych "okienek" odróżnia ją brak możliwości instalowania dowolnych aplikacji. Użytkownik będzie mógł pobrać tylko te, które znajdą się w oficjalnym sklepie.
Microsoft opublikował właśnie szczegóły dotyczące programów, które mogą znaleźć się w jego zasobach. Lista pozycji, które będzie można ściągnąć może być znacznie ograniczona. Aplikacje muszą bowiem wykorzystywać windowsowy silnik Universal Windows Platform - EdgeHTML. Google wykorzystuje natomiast silnik Chromium/Blink.
Oznacza to, że użytkownicy Windows 10 S będą mieli spore problemy, by zmienić swoją przeglądarkę internetową. Google, a także inni programiści, muszą bowiem przepisać swoje programy do nowego kodu, co jest czasochłonne i kosztowne.
Pomiędzy twórcami systemów i aplikacji trwa wojna o to, jakie środowisko wybierze użytkownik. Windows 10 S będzie nie mniej hermetyczny od iOS-a, który również wymaga osobnego programowania.
Zamknięcie Windows 10 S może też przynieść korzyści.z kontrola nad tym, co użytkownik instaluje poprawi bezpieczeństwo, ujednolici platformę i ułatwi jej wykorzystywanie w szkołach czy dużych grupach.
Dobrą wiadomością jest możliwość zmiany Windows 10 S na Windows 10. Przesiadka ma, według MSPower, kosztować 50 dolarów. Do końca bieżącego roku ma jednak obowiązywać promocja - upgrade będzie darmowy.