Ursus zapowiada produkcję dostawczego samochodu elektrycznego. Elvi będzie małą rewolucją

Robert Kędzierski
Ursus, znany przede wszystkim z produkcji ciągników, zamierza wkrótce wejść pełną parą na rynek dostawczych samochodów elektrycznych. Znany termin rozpoczęcia produkcji pierwszego modelu i jedną z jego najważniejszych cech. To może być przełomowe.

Ursus Elvi to pierwszy samochód elektryczny Ursusa zaprezentowany w kwietniu tego roku. Firma ogłosiła właśnie, że pojazd zjeżdża z desek kreślarskich i wjeżdża na taśmy produkcyjne. Produkcja dostawczaka ma ruszyć w drugim kwartale 2018 roku.

Samochód stworzony wspólnie przez Ursus i HCP, firmę, która opracowała silnik,  ma mieć minimalną ładowność 1100 kg.Zasięg na jednym ładowaniu akumulatora ma wynieść  ok. 150 km i osiągać prędkość do 100 km/h. Ursus zapowiada jednak rewolucyjne rozwiązanie technologiczne. Naładowanie akumulatora do 90 proc. ma zająć jedynie kwadrans. 

Model będzie posiadał dwa rozwiązania silnikowe. W przypadku pierwszego silnik będzie umiejscowiony centralnie i będzie dysponował mocą 60-70 kw. W drugim przypadku możliwe jest rozłożenie mocy na dwa silniki każdy o mocy 35 kw. Producent przewiduje też wprowadzenie modelu z dwoma silnikami. 

Czytaj też: Eko-hipokryci wmawiają nam, że coś czego nie da się naprawić jest proekologiczne.

Karol Zarajczyk, prezes firmy, podczas wywiadu udzielonego w zeszłym roku stwierdził, że firma intensywnie pracuje nad nowymi rodzajami pojazdów - elektrycznymi autobusami, a także różnymi samochodami elektrycznymi. Zarajczyk przekonuje, że Ursus jest bardzo wdzięczną marką, która może trafiać zarówno na traktory, autobusy jak i samochody. Firma chciałaby motoryzacyjną potęgę Polski.

Ursus w zeszłym roku zaprezentował też  prototyp mniejszego samochodu dostawczego, o ładowności i masie 600 kg. 

Produkcja samochodów elektrycznych to nie jedyny pomysł Ursusa na rozszerzenie zakresu działalności. We wrześniu pisaliśmy o marzeniu prezeas firmy, który chce  wznowienia produkcji jednego z najbardziej legendarnych polskich motocykli. Słynne "wueski" miałyby być produkowane wraz z zakładami PZL Świdnik.

Ursus złapał oddech

Wczoraj Ursus zaprezentował wyniki finansowe za III kwartał. Do tej pory spółka osiągnęła 3,3 mln złotych zysku. Rok temu odnotował natomiast stratę wynoszącą 700 tys. zł. Wzrost Ursusa najbardziej napędza eksport - firma osiągnęła sprzedaż na poziomie blisko 49 mln zł, co daje ponad 50 proc. wzrostu. 

Ursus najpierw podbił Etiopię. Teraz szykuje się do kolejnej szarży. Polska firma ma plan

Więcej o:
Komentarze (75)
Ursus ogłasza datę rozpoczęcia produkcji dostawczego samochodu elektrycznego. Elvi ma być pod jednym względem rewolucją
Zaloguj się
  • test1410

    Oceniono 14 razy 12

    świetne auto, łączy wszystkie wady samochodów spalinowych (wysuniętą do przodu komorę silnika ograniczającą widoczność, wysoko zawieszoną przestrzeń ładunkową) i elektrycznych (mały zasięg)

  • zyku

    Oceniono 12 razy 6

    Tylko jakoś końcowa wersja zupełnie nie przypomina wersji demo. Wygląda jak przypudrowany Lublin - polecam pooglądać zdjęcia w internecie :)

  • cucurucu

    Oceniono 7 razy 3

    Pojazd elektryczny napedzany silnikiem Kulsona.

  • plastikpiokio

    Oceniono 5 razy 3

    auto będzie elektryczne a pług na parę .----węgla mamy pod dostatkiem przecież a zwłaszcza teraz.jak utopilismy miliarty wto kopalnictwo surowców.

  • adak

    Oceniono 5 razy 3

    Ciekawe gdzie pan prezes kupi komponenty typowe dla automotive. W takim wolumenie to zadna powazna firma sie nie zaangazuje a samochod bez poduszek wspomaganis kierownicy klimatyzacji itp to na droge nie wyjedzie. Ot cala prawda o marzeniach tow. Morawieckiego.

  • pamejudd

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda, że żurnalista nie wpadł na pomysł, żeby zapytać w Ursusie jak to jest, że takiego samego, importowanego z ChRL auta używa Deutsche Post...

  • single_malt

    Oceniono 4 razy 2

    Electric Coal Orchestra

  • japka_putina

    Oceniono 4 razy 2

    Warto tylko pamiętać, że szybkie ładowanie akumulatorów (także litowo-jonowych ) skraca ich żywotność. Bardzo szybkie ładowanie bardzo skraca żywotność. W dodatku będzie ono wymagało bardzo szybkich ładowarek. Zakładając pojemność akumulatorów w okolicach 30 - 45 kWh będzie to oznaczało moc ładowarki co najmniej 120 kW. W Polsce najmocniejsze zainstalowane ładowarki mają 50 kW i jest ich zaledwie kilka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX