Producenci antywirusów nie będą zadowoleni z wyników tego testu. Ochrona wbudowana w Windows 10 coraz lepsza

Robert Kędzierski
W najnowszym teście programów antywirusowych AV-TEST Windows Defender, narzędzie wbudowane w Windows 10, uzyskał maksymalną ilość punktów w kategorii "Ochrona". Czy program Microsoftu radzi sobie równie dobrze w innych kategoriach?

AV-TEST, niezależna organizacja zajmująca się badaniem skuteczności programów antywirusowych, opublikowała grudniowy ranking. Na szczycie listy znajdują się znane od lat aplikacje: Bitdefender, Kaspersky Lab i Trend Micro. Istotna zmiana dotyczy dwóch innych produktów. Jak zauważa Tomsguide po kilku latach problemów dobre wyniki osiągnął McAfee. Istotny jest też wzrost oceny Windows Defender - narzędzia bezpieczeństwa wbudowanego w Windows 10. 

Aplikacja Microsoftu otrzymała najwyższą z możliwych ocenę - czyli "szóstkę" - w kategorii "Ochrona". Wykryła 100 proc. ataków wykorzystujących luki 0-day. W listopadzie odsetek ten był nieco niższy - wynosił 98,9 proc. Średnia dla całej branży wynosi 99,5 proc. Defender jest też 100 procentowo skuteczny wobec zagrożeń znanych. 

Czy te wyniki oznaczają, że Windows Defender może w pełni zastąpić inne programy antywirusowe? Czy warto w ogóle sięgać po rozwiązania innych firm, skoro Defender jest wbudowany w Windows 10? To zależy od tego, czego oczekuje użytkownik.

Pozycja Microsoft w rankingu AV-Test (filtr: 'Ochrona')Pozycja Microsoft w rankingu AV-Test (filtr: 'Ochrona') AV-TEST

Narzędzie Microsoftu w innych kategoriach testu nie osiągnęło bowiem najwyższych wyników. "Wydajność" oceniono na "piątkę" - antywirus Microsoftu potrafi bowiem spowolnić instalacje aplikacji. Gorzej jest w kategorii "Użyteczność". Defenderowi zdarza się bowiem wyświetlać fałszywe alarmy - podważa bezpieczeństwo aplikacji, które nie są złośliwe. Tu Microsoft zasłużył na "czwórkę". I właśnie z tego powodu w ogólnym zestawieniu Windows Defender, pomimo poprawy względem listopada, nie wypada idealnie.

Czytaj też: Polacy wzięli miliony na stworzenie antywirusa. Wynik w AV-TEST? ZERO. 

Narzędzie Microsoftu można więc uznać za dobre do podstawowej ochrony. Powinno wykryć złośliwy załącznik, uniemożliwić uruchomienie zarażonej aplikacji. Większości użytkowników powinno to wystarczyć. Warto pamiętać jednak o tym, że cyberprzestępcy doskonalą metody ataku, używają różnych technik, by przejąć kontrolę nad naszym komputer, uzyskać dane logowania do banku. Dlatego też warto przyjrzeć się ofercie producentów oprogramowania antywirusowego. Defenderowi do liderów nieco jednak brakuje. 

Co łączy smartfony z chińską propagandą komunistyczną?