Xiaomi Redmi S2 już oficjalnie. To będzie najlepszy smartfon do zdjęć selfie? Tak twierdzi sam producent

Jeśli przednia kamera jest dla was najważniejsza, Xiaomi właśnie pokazało smartfon, który powinien zaspokoić nawet najbardziej wybrednych miłośników selfie. W najnowszym modelu z serii Redmi z przodu znajduje się matryca o rozdzielczości aż 16 MP.

Pokazany właśnie w Chinach Xiaomi Redmi S2 to dość typowy przedstawiciele tzw. średniej półki chińskiego producenta. Z jednym wyjątkiem. Umieszczony z przodu aparat może się pochwalić imponującą rozdzielczością 16 MP (sensor Samsung S5K3P8S z pojedynczym pikselem w rozmiarze 2 mikrometrów) oraz miękkim doświetleniem lampą błyskową LED. Producent twierdzi, że to najlepszy w jego ofercie telefon do selfie.

Już w tak przystępnym cenowo sprzęcie Xiaomi decyduje się na wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji, w tym wypadku głównie do funkcji fotograficznych. Smartfon można przykładowo odblokować skanem twarzy z pomocą przedniego aparatu. Nie zabrakło również zaawansowanych trybów upiększania (AI Beauty) oraz tworzących efekt bokeh (AI Portrait).

Xiaomi Redmi S2Xiaomi Redmi S2 fot. Xiaomi

Pracujący pod kontrolą Androida 8.1 Oreo Xiaomi Redmi S2 ma ekran o przekątnej 5,99 cala (1440 × 720 pixeli) i proporcjach 18:9. W środku znajdziemy nieco już wysłużony procesor Qualcomm Snapdragon 625 i w zależności od wariantu 3 lub 4 GB pamięci RAM. Telefon przyjmie jednocześnie dwie karty SIM w formacie nano, a do tego ma osobny slot dla karty pamięci microSD. Pojemność baterii nie powala na kolana - 3080 mAh.

Czytaj też: Otwarcie salonu Xiaomi w Warszawie już w najbliższy weekend. Promocje na miejscu i w sklepie internetowym

Do potencjalnych przyszłych nabywców może za to przemówić stosunkowo niska cena, która zaczyna się już od poziomu 999 juanów (około 560 zł) za wersję z 3 GB RAM/32 GB miejsca na dane. Nieco więcej trzeba zapłacić za wariant z 4 GB RAM/64 GB miejsca na dane - 1299 juanów (około 730 zł). Na razie nie wiadomo, kiedy Xiaomi Redmi S2 pojawi się poza rynkiem chińskim.

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]