RODO już zbiera żniwo. Google, Facebook, WhatsApp, Instagram pozwane na 8,8 mld dol.

Robert Kędzierski
RODO obowiązuje od kilku dni, a Google i Facebook już doczekały się pozwu za rzekome łamanie rozporządzenia. Giganci technologii mają wymuszać na użytkownikach przekazywanie zbyt dużej ilości danych.

Google i Facebook już w ciągu pierwszej doby obowiązywania rozporządzenia RODO stały się celem zainteresowania organizacji chroniących prywatności. Max Schrems, austriacki aktywista, oskarżył gigantów internetu o zmuszanie użytkowników do przekazywania danych. Łamanie nowych przepisów miałoby w przypadku pierwszej z firm kosztować ją 3,7, w przypadku drugiej 3,9 mld euro. Daje to łączną kwotę 7,6 mld euro czyli 8,8 mld dol  - donosi The Verge. Skąd takie kwoty? Unijne przepisy za złamanie RODO przewidują karę w wysokości nawet 4 proc. globalnych obrotów. 

Jak wyjaśnia "Irish Times", pozew dotyczy czterech podmiotów - Facebook, WhatsApp i Instagram zostały formalnie oskarżone osobno, wobec Google wystosowano jeden pozew. Dotyczy on głównie Androida. Odpowiednie dokumenty złożony w kilku krajach, do lokalnych agend rządowych zajmujących się ochroną prywatności. 

Google i Facebook muszą zmienić sposób działania?

Zdaniem Schremsa Google jak i Facebook mają zły model biznesowy, który opiera się na dostarczaniu z pozoru darmowego produktu w zamian za dane. I właśnie tu miałoby dochodzić do łamania RODO. Dlaczego? Bo jedna z regulacji mówi o tym, że nie można zbierać więcej danych, niż jest to niezbędne do świadczenia usługi. 

Austriak twierdzi też, że obie firmy nie dają użytkownikom wyboru. Korzystający z serwisów muszą zaakceptować ich regulaminy w całości, nie mogą skorzystać tylko z części usług. W przypadku Androida użytkownik w ogóle nie miałby być pytany o zgodę na przetwarzanie danych osobowych. 

Schrems w rozmowie z "Financial Times" oskarżył firmy o świadome działanie.

Oni w pełni zdają sobie sprawę, że łamią ustawę. Nawet nie próbują tego ukryć.

- stwierdził.

Google i Facebook odpowiadają

Obie spółki w odpowiedzi na pozew wydały już oświadczenia. W opublikowanym przez Google czytamy:

Prywatność i bezpieczeństwo zostały elementem naszych produktów już na bardzo wczesnym etapie ich rozwoju. Są zgodne z wymogami RODO.

Podobne zapewnienia opublikował Facebook.

Przez ostatnie 18 miesięcy przygotowywaliśmy się do spełnienia wymagań RODO.

Co to jest RODO?

RODO to rozporządzenie unijne dotyczące ochrony prywatności i danych osobowych, które zaczęło obowiązywać 25 maja (w piątek). Nakłada ono szereg obowiązków na firmy i inne podmioty, które zbierają o nas dane. Użytkownik serwisu internetowego, kupujący  w sklepie online, używający aplikacji, musi zostać poinformowany jakie dane są o nim zbierane. Istotną nowością jest też konieczność prowadzenia rejestru czynności związanych z danymi osobowymi. Jeśli przekażemy je jakiejś instytucji to musi ona odnotować fakt, że je np. gdzieś przekazała.

Czytaj też: Woleli stworzyć nową stronę niż spełniać wymagania RODO

RODO zakłada też konieczność powołania inspektorów, których zadaniem będzie dbanie o dane - szczególnie w dużych firmach czy instytucjach, w których dane przetwarza się na masową skalę. Ma to ułatwić konsumentowi zarządzanie danymi - np. prośba o usunięcie danych osobowych ma trafiać do konkretnej osoby. RODO ma też chronić przed wyciekami danych, chociażby przez sam fakt zmuszenia firm do większej dbałości o powierzone im informacje. 

***

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]