Coraz więcej osób w Polsce otrzymuje wiadomości SMS informujące o opłatach naliczonych z tytułu uruchomienia usługi "Centrum Gier Online" - donosi Niebezpiecznik.pl. Celem są głównie klienci mBanku.
Nadawca zachęca, by opłaty anulować i przekierowuje ofiarę na specjalnie przygotowaną stronę. Po przekierowaniu ofiara widzi komunikat o możliwości bezpłatnego anulowania opłaty w wysokości 6,15 zł naliczanej trzy razy w tygodniu.
W kolejnym kroku przestępcy przekonują, że bezpłatne anulowanie opłaty nie jest już możliwe i trzeba jednak zapłacić 19,99 zł za skorzystanie z gier. Jeśli użytkownik tego nie zrobi, to zostanie obciążony karą w wysokości niemal stu złotych.
W kolejnym kroku ofiara jest przekonywana do dokonania szybkiej płatności za pomocą bankowości elektronicznej - na przykład mBanku. W tym momencie ofiara jest pytana o dane osobowe, w tym nazwisko panieńskie matki i PESEL.
Ostatecznie ofiara jest proszona o podanie specjalnego numeru PIN, który jest przekazywany przez mBank i służy do potwierdzania informacji.
Żądanie kodo PIN oznacza, że przestępcy próbują uzyskać kontrolę nad kontem. Jest to możliwe za pomocą systemu IVR. Za jego pośrednictwem mogą zmienić dane przelewu zaufanego, zlecić wykonanie przelewu etc.
Czytaj też: Byli pewni, że pieniądze trafią do odpowiedniej osoby. Stracili je
W innym wariancie ofiara jest kierowana do fałszywej strony bramki płatniczej. Zmieniają się też adresy, do których przekierowuje wiadomość SMS. Skutek postępowania zgodnie z wyświetlanymi instrukcjami jest jednak zawsze ten sam: przejęcie kontroli nad kontem.
***