YouTuber Nugget Noggin od kilku lat zajmuje się poszukiwaniem skarbów, a relacje ze swoich wypraw publikuje oczywiście w internecie. Ostatnio bardzo chętnie przeczesuje dna rzek, dzięki czemu możemy dowiedzieć się, co znajduje.
Najczęściej jego znaleziska to proste przedmioty, takie jak okulary przeciwsłoneczne, jednak od czasu do czasu natrafia na nieco mniej oczywiste rzeczy. W tym tygodniu pochwalił się nowym filmem, w którym natrafił na zgubionego iPhone'a.
Telefon od Apple był częściowo zakopany w mule na dnie rzeki Edisto w Południowej Karolinie. Znajdował się kilka metrów od lustra wody i był zamknięty w wodoszczelny pokrowiec, który uratował urządzenie przed zalaniem. Po powrocie do domu wyjął telefon z osłony i naładował.
Okazało się, że smartfon jest w pełni sprawny. Co więcej, youtuberowi udało odblokować telefon, skontaktować się z jego właścicielką i zwrócić jej własność.
Kobieta, która zgubiła telefon była mocno zaskoczona, bo - jak sama przyznała - nie sądziła, że ma szanse na odnalezienie zguby. Dane ze smartfona pozwoliły ustalić, że straciła go 19 czerwca 2018 roku. Telefon przeleżał więc na dnie rzeki 15 miesięcy. Co ciekawe, pokrowiec, w którym zamknięty był iPhone jest bardzo tani - kosztuje ok. 8 dolarów.
Odnalezienie iPhone'a pozwoliło właścicielce odzyskać m.in. ostatnie zdjęcia i konwersacje przeprowadzone ze swoim ojcem, który zmarł niedługo po zgubieniu przez nią smartfona.
Prowadzący kanał Nugget Noggin przyznaje, że był to już czwarty smartfon od Apple, który udało mu się znaleźć. Poza tym natrafił też m.in. na dwa aparaty fotograficzne, portfel i wiele monet oraz elementów biżuterii.
Czytaj też: Jeden z naprawionych Galaxy Foldów uległ zniszczeniu. Czy to pojedynczy przypadek?