Biedronka rozszerza sieć placówek z kasami samoobsługowymi o 116 sklepów w regionie warszawskim

Po rozpoczętych w zeszłym roku testach Biedronka planuje wprowadzić kasy samoobsługowe do większej liczby swoich sklepów. Prawdziwą ofensywę sieć przypuści na placówki w regionie warszawskim, gdzie większość sklepów wprowadzi to rozwiązanie do końca marca 2020 r.

Biedronka pragnie się rozwijać i wprowadzić swoją sieć w XXI wiek. I trzeba przyznać, że robi to z rozmachem. Na rogu ul. Modlińskiej oraz ul. Aluzyjnej na warszawskie Białołęce otwarty został nowy sklep sieci, który jest najnowocześniejszą placówką w Polsce. Oprócz technologii (cztery kasy są klasyczne, siedem samoobsługowych), Biedronka postawiła na ekologię, o czym szerzej pisaliśmy już na naszej stronie. Nową placówkę można zobaczyć na wideo:

Zobacz wideo

Oprócz tego Biedronka testuje tradycyjne lady sklepowe do sprzedaży mięsa i wędlin, które do końca roku mają się pojawić w 70 sklepach. Zakończono już natomiast testy kas samoobsługowych, które będą teraz wprowadzane w kolejnych sklepach sieci.

Kasy samoobsługowe w Biedronce pojawią się do końca marca w ponad 100 sklepach w regionie warszawskim

Rozpoczęte w ubiegłym roku testy kas samoobsługowych skończyły się pomyślnie. Jak podają Wiadomości Handlowe, obecnie urządzenie zostały zamontowane w kilkudziesięciu placówkach w całej Polsce. Początkowo testy przeprowadzano w Gdańsku oraz Warszawie, a teraz Biedronka planuje dużą ofensywę na stolicę - do końca marca 2020 roku w 116 ze 159 sklepach mają pojawić się kasy samoobsługowe. W nowej Biedronce na Modlińskiej zamontowano system wykrywania kolejek, który informuje o problemie pracowników. Dobrze by było, gdyby takie rozwiązana pojawiły się też w kolejnych placówkach sieci. Niestety, w nowoczesnych kasach można zapłacić jedynie kartą, nie przyjmują one płatności gotówkowych.

Kasy samoobsługowe przyczyniają się do zmniejszania kolejek, a także do lepszego zarządzania czasem pracowników. Początkowo przy kasach mają stać kasjerzy, którzy pomogą w ich obsłudze. Jeronimo Martins zdecydowało się na ten krok, głównie ze względu na rosnące koszty pracy oraz brak pracowników na rynku. Nie bez znaczenia były również malejące koszty kas samoobsługowych oraz właśnie problemy z kolejkami. 

To jednak dopiero początek technologicznej rewolucji w Biedronce, ponieważ 116 nowych placówek z kasami samoobsługowymi stanowi zaledwie mały procent z ponad 2950 sklepów, które działają w Polce w ponad 1100 miejscowościach.