Miliarder chciał znaleźć towarzyszkę pierwszej komercyjnej podróży w kosmos. Ostatecznie się rozmyślił

Yusaku Maezawa ma być pierwszym kosmicznym turystą. W kosmos zabierze go oczywiście nikt inny, jak Elon Musk i jego firma SpaceX. Ostatnio japoński miliarder ogłosił, że na wycieczkę wokół Księżyca zabierze kobietę, która zwycięży w reality-show. Ostatecznie jednak zrezygnował z pomysłu z powodów osobistych.
Zobacz wideo

Yusaku Maezawa to słynny 44-letni japoński miliarder. W latach 90. zrobił karierę jako perkusista w indie rockowym zespole Switch Style. Zajęcie to porzucił jednak na rzecz biznesu, a majątku dorobił się jako potentat branży odzieżowej.

Biznesmen jest pierwszym człowiekiem, który wykupił bilet na komercyjny lot wokół Księżyca, organizowany przez SpaceX. Jako że Maezawa jest kolekcjonerem sztuki, zapowiedział, że w kosmos zabierze ze sobą też 6-8 artystów, by mogli potem stworzyć dzieła inspirowane tą podróżą.

Miliarder miał ze sobą zabrać także swoją partnerkę, ale para rozstała się. Maezawa nie chciał jednak odbyć podróży bez "wyjątkowej kobiety" u boku, postanowił więc ogłosić konkurs. 

Na swojej stronie internetowej napisał, że poszukuje kobiety, która ma powyżej 20 lat, jest pozytywnie nastawiona do życia i interesuje się kosmosem. Następnie, w reality-show, miała zostać wyłoniona ta jedyna, która będzie towarzyszyć miliarderowi w wyjątkowej podroży.

Yusaku Maezawa nie zorganizuje reality-show z powodów osobistych

Zanim doszło do organizacji reality-show, miliarder niespodziewanie wycofał się z ekscentrycznego pomysłu, o czym poinformował na Twitterze. Decyzję umotywował powodami osobistymi.

W kolejnych wpisach wyjaśnił, że mimo swojej szczerzej determinacji wobec realizacji reality-show, wciąż była w nim cząstka, która miała na ten temat mieszane uczucia. Wyraził też skruchę, że podjął taką egoistyczną decyzję, szczególnie, że aż 27 722 kobiety wykazały się odwagą i poświęciły swój cenny czas, by złożyć aplikację. Dodał, że rozumie, że rozczarował mnóstwo osób - zarówno aplikujących jak i cały zespół AbemaTV zaangażowany w produkcję. Miliarder wszystkich przeprosił.