To była jedna z najbardziej niezwykłych giełdowych historii ostatnich lat. Mali inwestorzy postanowili dać nauczkę dużym funduszom hedgingowym. Połączyli siły i doprowadzili do potężnego wzrostu wartości spółki GameStop. Grube ryby z Wall Street miały stracić na tym ogromne pieniądze, bo na akcjach GameStop miały otwarte krótkie pozycje, czyli grały na spadek wartości tej spółki.
Okazuje się, że ta romantyczna historia o walce Dawida z Goliatem może mieć również swą bardziej mroczną stronę. Jak wynika z ustaleń "The Wall Street Journal", Departament Sprawiedliwości oraz Komisja Papierów Wartościowych i Giełd rozpoczęły śledztwo ws. możliwej manipulacji kursem GameStop, który pod koniec stycznia br. wystrzelił z poziomu 20 do aż 483 dolarów.
Później kurs szybko runął jednak w dół, a w tym tygodniu spadł już poniżej poziomu 50 dolarów. W efekcie osoby, które uległy giełdowemu szaleństwu i w akcje GameStop zainwestowały "na górce", w krótkim czasie straciły spore pieniądze. I raczej ich już nie odzyskają.
Śledczy chcą się przyjrzeć m.in. aktywności na internetowym forum Reddit. To tam członkowie grupy WallStreetBets zachęcali innych do inwestowania w akcje GameStop. Departament Sprawiedliwości oraz SEC podejrzewają, że część z tych osób mogła być "sterowana" przed dużych inwestorów.
Michael Burry, szef funduszu Scion Capital, który zarobił miliony dolarów na kryzysie finansowym w 2008 roku, już w ub., tygodniu sugerował, że w przypadku GameStop mogło dojść do manipulacji.
Znajdź uśpione akcje, napełnij nimi kieszenie, a potem wywołaj szał zakupów. Jeśli myślicie, że hossę na GameStop wywołali inwestorzy indywidualni, to się mylicie. W tym maczały palce wielkie pieniądze
- napisał Burry na Twitterze.
Jak wynika z ustaleń "WSJ", śledczy wezmą się również internetowych brokerów. Chodzi o aplikacje do inwestowania on-line, które w ostatnich miesiącach robią w Stanach Zjednoczonych prawdziwą furorę. Przesłuchany ma zostać m.in. Vlad Tenev, CEO spółki RobinHood.
W tym wypadku Departament Sprawiedliwości i SEC chcą wyjaśnić powody czasowego ograniczania lub wręcz blokowania sprzedaży akcji spółki GameStop za pośrednictwem RobinHooda i kilku innych aplikacji. Pojawiły się bowiem oskarżenia, że brokerzy mogli w tym wypadku działać na zlecenie dużych funduszy, które najwięcej traciły na rosnącym kursie GameStop.
Sam RobinHood stanowczo odciął się od tego rodzaju oskarżeń i spekulacji. Vlad Tenev w rozmowie z CNBC zarzekał się jednak, że decyzja o zablokowaniu handlu miała charakter obiektywny.
Absolutnie nie zrobiliśmy tego pod dyktando jakiegokolwiek animatora rynku, funduszu hedgingowego czy też innych uczestników rynku
- wyjaśnił.
Tymczasem Komisja ds. Usług Finansowych amerykańskiej Izby Reprezentantów zapowiedziała, że 18 lutego odbędzie się przesłuchanie w sprawie afery GameStop, na które ma pojawić się zarówno Vlad Tenev, jak i CEO Reddit, Steve Huffman.