Pechowa wyprawa Titana łodzi podwodnej rozpoczęła się w niedzielę 18 czerwca, ale już po godzinie i 45 minutach stracono kontakt z łodzią. Po kilku dniach akcji poszukiwawczo-ratowniczej, w czwartek 22 czerwca w okolicy Titanica znaleziono szczątki łodzi podwodnej firmy OceanGate, która organizowała tę ekstremalną wycieczkę. Wszyscy obecni na pokładzie zginęli. Powodem była najprawdopodobniej implozja jednostki. Na łodzi znajdował się m.in. Shahzada Dawood pakistańsko-brytyjski biznesmen Shahzada Dawood. Gdy zginął, niektórzy internauci mogli dostać wiadomość od osób podszywających się pod krewnych oraz prawników Dawood’a.
Od 23 czerwca Bitdefender Antispam Lab śledzi oszustwa wykorzystujące katastrofę batyskafu firmy Oceangate - poinformowano w oficjalnym komunikacie. Oszuści w większości posługujący się adresami IP z USA mieli najpierw podszywać się pod Christine Dawood żonę biznesmena, a później pod jego prawników. Rzekoma Christine miała informować o swojej stracie i decyzji o wykorzystaniu ogromnej sumy (18,5 miliona dolarów) zdeponowanej przez zmarłego męża w banku w Kanadzie na cele charytatywne. Oszuści podszywający się pod wdowę opowiadali, że jest chora na raka i prosi o wykonanie życzenia zmarłego męża po przelaniu środków na konto ofiary oszustwa. W drugim przypadku rzekomi prawnicy odzywali się, aby "zapewniać użytkownikom część rodzinnej fortuny". Oczekiwali od odbiorców do natychmiastowej odpowiedzi z danymi osobowymi, które pozwolą im zabezpieczyć transfer środków. Zapewniali, że oni zajmą się "udowodnieniem pokrewieństwa" ze zmarłym biznesmenem po podaniu niezbędnych danych.
- Trwająca kampania phishingowa związana z wypadkiem OceanGate jest niestety kolejną wersją tradycyjnego systemu opłat zaliczkowych - tłumaczy. - W tego rodzaju oszustwach ofiary są proszone o przelewanie pieniędzy jako gwarancji bankowych, podatków, opłat prawnych lub innych opłat bankowych, zanim otrzymają to, co im obiecano. Odbiorcy, którzy odpowiedzą na wiadomość e-mail lub podadzą jakiekolwiek informacje kontaktowe, prawdopodobnie zostaną skłonieni do przeniesienia rozmowy do aplikacji obsługującej wiadomości błyskawiczne, takich jak WhatsApp, gdzie oszust będzie próbował przekonać ich do podania poufnych informacji i przelania pieniędzy - wyjaśnia. W podobny sposób oszuści od dawna wykorzystują wojnę w Ukrainie czy kryzys humanitarny w Turcji i Syrii.