Google Maps jest pełne tajemnic, o czym na łamach Gazeta.pl pisaliśmy wielokrotnie. Ta najnowsza, to zagadkowe kropki, które pojawił się na mapie Nowego Jorku - w okolicach Mostu Brooklińskiego.
Jak można zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu, kropki te tworzą niemal idealny kwadrat, który łudząco przypomina popularne kody QR.
Zresztą, tajemniczy kord możecie zobaczyć sami. Wystarczy wejść do Google Maps przez przeglądarkę bądź aplikację, a następnie wpisać w okno wyszukiwarki lokalizację "Pier 2 Field at Brooklyn Bridge Park". Ostatni krok to zmiana trybu wyświetlania na Street View.
Tajemnicze kropki na Mapach Google. Czy to kod QR?
Jak wyjaśniają użytkownicy Reddit, rzeczony kod został stworzony za pomocą funkcji dodawania zdjęć sferycznych w trybie Street View (ich lokalizacje prezentowane są postaci niewielkich kropek na mapie). Sęk w tym, że po kliknięciu w poszczególne kropki żadne zdjęcia się nie pojawiają.
Choć wiele wskazuje, że zagadkowy kod w założeniu miał być właśnie kodem QR, który prowadziłby do określonego adresu w sieci, to jednak po drodze coś poszło nie tak. Internauci już od kilku dni próbują odczytać kod za pomocą wszelkich dostępnych skanerów QR - niestety bez powodzenia.
Jak wyjaśniała Marta Górecka w artykule na łamach Next.Gazeta.pl, kody QR powstały w 1994 r. w japońskiej firmie Denso Wave, zajmującej się wówczas m.in. produkcją czytników do kodów kreskowych.
Japończycy zaczęli szukać możliwości zakodowania większej ilości danych, ale tak, żeby odczytywanie nadal było błyskawiczne - i niedrogie! Wysiłki zwieńczył sukces, nowe kody zaczęły być szeroko wykorzystywane w przemyśle i logistyce, a po kilku latach zaczęli z nich korzystać zwykli użytkownicy. Internet mobilny wówczas raczkował – uznano, że możliwość otwarcia strony internetowej bez żmudnego wpisywania jej adresu to będzie przebój
Jak pokazuje ubiegłoroczny raport "Starcom HX Study: Wykorzystanie QR kodów przez konsumentów", 70 proc. Polaków deklaruje, że kiedykolwiek skanowało kod QR, 64 proc. potwierdza, że skanuje regularnie, a co drugi, że skanował QR kod w ostatnim miesiącu lub nawet w krótszym czasie.
Co ciekawe, największy przyrost w ciągu ostatnich 2 lat kody zanotowały w najstarszej badanej grupie, osób w wieku powyżej 55 lat (39 proc.) i wśród osób ze średnim wykształceniem (28 proc.). Najczęściej skanujemy w przestrzeni publicznej – w sklepach, środkach transportu czy muzeach.