Belgowie sprawdzają sortownię AliExpress. Są podejrzenia o szpiegostwo. Dane miały płynąć do Pekinu

Belgia dokładnie przygląda się chińskiemu holdingowi Alibaba Group w związku z obawami dotyczącymi ewentualnego szpiegostwa - podał "Financial Times". Służby mają badać przede wszystkim pracę wielkiego centrum logistycznego na wschodzie kraju.
Alibaba - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Mark Schiefelbein / AP Photo

Sprawą zajął się belgijski wywiad w związku z podejrzeniami, że rząd w Pekinie może wykorzystywać obecność chińskich firm na Starym Kontynencie do zbierania informacji wrażliwych dla bezpieczeństwa państwa.

Zobacz wideo Jabra Elite 5 vs Huawei FreeBuds 5i. Starcie słuchawek true-wireless za mniej niż 500 zł [TOPtech]

"FT": Centrum Logistyczne Alibaby pod kontrolą. Belgowie podejrzewają szpiegostwo

Jak poinformował "Financial Times", powołując się na belgijskie służby, trwają obecnie czynności, których celem jest wykrycie "możliwych działań szpiegowskich i/lub ingerencji" wśród chińskich przedsiębiorstw, w tym Alibaby. Belgowie skupili się na kontroli centrum logistycznego chińskiej firmy na lotnisku cargo w Liège, na wschodzie kraju. Jednym z głównych punktów zainteresowania służb ma być "oprogramowanie gromadzące wrażliwe informacje gospodarcze" wykorzystywane podobno przez firmę.

Alibaba korzysta z zakładu, aby odbierać paczki przesłane do Europy drogą lotniczą, a w hangarach firmy  na terenie lotniska sortować i wysyłać drogą lądową - głównie do klientów zamawiających towary na platformie AliExpress, należącej do grupy. Za obsługę belgijskiego centrum logistycznego odpowiada inna ze spółek chińskiego holdingu - Cainiao. Obiekt w Liège to obecnie jedyne europejskie centrum logistyczne prowadzone przez tę firmę - pisze "FT". Takie punkty - zdaniem informatora gazety - mogą zbierać i przekazywać władzom w Pekinie m.in. informację na temat europejskiego handlu i logistyki.

Zgodę na otwarcie centrum logistycznego Alibaba otrzymała w Belgii w 2018 roku, a obiekt rozpoczął swoją działalność dwa lata temu. Jeszcze w czasie budowy w belgijskim parlamencie pojawiły się jednak pierwsze obawy dotyczące "potencjalnego szpiegostwa w tym miejscu" - przypomina gazeta. Vincent Van Quickenborne, belgijski minister sprawiedliwości stwierdził w rozmowie z "FT", że umowy z Alibabą opierają się na ustaleniach z "poprzedniego stulecia", a obecnie "czasy naiwności się zmieniły". W lipcu br. Belgowie przyjęli też nowe przepisy, które mają pozwalać na monitorowanie zagranicznych inwestycji w infrastrukturę krytyczną.

Firma Cainiao (zarządzająca centrum logistycznym) zaprzecza, aby miało dojść do jakichkolwiek nieprawidłowości. Spółka zaznaczyła, że Bezpieczeństwo danych i ochrona prywatności mają "ogromne znaczenie dla naszej działalności". Zaznaczono też, że w zakładzie w Liège przestrzegane są wszystkie belgijskie i europejskie przepisy, w tym RODO.

Więcej o: